Frankowa historia w polskich bankach jeszcze się nie zamknęła. Jak podaje Bankier.pl, PKO BP szacuje koszty ryzyka prawnego związanego z kredytami walutowymi w drugim kwartale na 297 milionów złotych.

Kolejna rezerwa

Bank poinformował, że w drugim kwartale 2026 roku koszty ryzyka prawnego dotyczącego kredytów hipotecznych denominowanych i indeksowanych do walut obcych szacuje na 297 milionów złotych. Chodzi przede wszystkim o kredyty we frankach szwajcarskich.

To kwota, która obciąży wynik banku za ten okres. W praktyce pieniądze te są odkładane na pokrycie ryzyka związanego z toczącymi się i możliwymi sprawami dotyczącymi tych kredytów.

Skąd taka kwota

Bank sam wskazał, z czego wynika ten koszt. Jak podano, jego wysokość to przede wszystkim efekt utworzenia dodatkowej rezerwy będącej skutkiem aktualizacji parametrów modelu oceny ryzyka prawnego oraz wzrostu szacowanego kosztu ugod zawieranych w toku postępowań sądowych.

Innymi słowy, na rachunek składają się dwie rzeczy. Po pierwsze, bank na nowo przeliczył ryzyko związane z portfelem tych kredytów. Po drugie, ugody z klientami wychodzą go drożej, niż wcześniej zakładał.

Dlaczego to wciąż temat

Kredyty frankowe od lat są jednym z największych obciążeń dla polskiego sektora bankowego. Kolejne wyroki korzystne dla klientów sprawiły, że banki musiały tworzyć wielkie rezerwy i coraz częściej proponować ugody, zamiast prowadzić długie spory sądowe.

Dla PKO BP, największego banku w kraju, to szczególnie istotne. Skala jego portfela oznacza, że nawet pojedynczy kwartał potrafi przynieść koszty liczone w setkach milionów złotych, tak jak teraz.

Co dalej

Sam komunikat ma charakter wstępny i wyprzedza publikację pełnych wyników kwartalnych. To rutynowa praktyka spółek giełdowych, które o istotnych kwotach informują rynek z wyprzedzeniem.

Kierunek pozostaje jednak ten sam co od kilku lat: dopóki trwają spory i zawierane są ugody, franki będą się przewijać w wynikach banków. Dla frankowiczów każda taka rezerwa to pośredni sygnał, że instytucje liczą się z kolejnymi rozliczeniami. Dla akcjonariuszy, że temat wciąż realnie waży na zyskach.