Kary finansowe w sprawach karnych mogą wkrótce mocno wzrosnąć. Jak podaje Rzeczpospolita, Ministerstwo Sprawiedliwości chce podnieść stawki grzywien nawet dziesięciokrotnie, a projekt trafił już do konsultacji.

Jak liczy się grzywnę

W polskim prawie karnym grzywnę wymierza się w tak zwanych stawkach dziennych. Sąd najpierw ustala liczbę stawek, zależną od wagi czynu, a następnie wysokość jednej stawki, uwzględniając sytuację majątkową sprawcy. Iloczyn tych dwóch wartości daje ostateczną kwotę grzywny.

To właśnie wysokość pojedynczej stawki ma się zmienić. Dziś sąd może ją ustalić w przedziale od 10 do 2 tysięcy złotych. Po zmianie widełki wynosiłyby od 100 do 20 tysięcy złotych, czyli dziesięć razy więcej.

Nawet 10,8 miliona złotych

Ponieważ liczba stawek dziennych sięga w najpoważniejszych sprawach kilkuset, podniesienie ich wysokości oznacza skokowy wzrost maksymalnych kar. Dziś najwyższa możliwa grzywna to ponad milion złotych. Po zmianie mogłaby wynieść około 10,8 miliona złotych.

W praktyce najmocniej odczują to sprawcy poważnych przestępstw, w tym gospodarczych, gdzie dotychczasowe grzywny bywały niewspółmierne do skali korzyści osiąganych z przestępczej działalności.

Tylko sądy, nie mandaty

Ważne zastrzeżenie: zmiana dotyczy wyłącznie grzywien orzekanych przez sądy w postępowaniu karnym. Nie obejmuje mandatów nakładanych przez policję czy inne służby, które są uregulowane osobno. To rozróżnienie jest istotne, bo pierwsze skojarzenie ze słowem „grzywna" bywa właśnie mandatowe.

Dlaczego akurat teraz

Resort argumentuje, że obecne stawki obowiązują praktycznie od wejścia w życie kodeksu karnego, czyli od blisko 30 lat. Przez ten czas realia gospodarcze i siła nabywcza pieniądza zmieniły się nie do poznania.

Zdaniem ministerstwa bez aktualizacji sądowe grzywny tracą funkcję odstraszającą i mogą być odbierane jako zbyt łagodne. Podniesienie stawek ma przywrócić im realne znaczenie i lepiej dopasować kary do dzisiejszej wartości pieniądza.

Co dalej

Projekt trafił do konsultacji publicznych, które mają potrwać około trzech tygodni. To etap, na którym uwagi mogą zgłaszać prawnicy, organizacje i obywatele. Dopiero po nich przepisy trafią do dalszych prac legislacyjnych.

Ostateczny kształt zmian, w tym wysokość stawek, może się jeszcze zmienić. Jeśli jednak projekt przejdzie w obecnej formie, będzie to jedna z największych aktualizacji kar finansowych w polskim prawie karnym od dekad.