Świeżo upieczeni rodzice często słyszą pytanie: „I jak, już przesypia noce?". Tymczasem oczekiwanie, że kilkutygodniowy noworodek będzie spał nieprzerwanie przez całą noc, jest sprzeczne z biologią. Jak zwraca uwagę prof. Alice Gregory z Royal Holloway, University of London, cytowana przez „Rzeczpospolitą", nocne wybudzenia są dla najmłodszych dzieci biologicznie niezbędne i służą ich rozwojowi.

Dlaczego noworodek budzi się tak często

Najprostszy powód to głód. Żołądek noworodka jest maleńki, a mleko matki trawi się bardzo szybko — zajmuje to około 1,5 godziny. Dlatego noworodki potrzebują karmienia 8–12 razy na dobę, mniej więcej co 2–3 godziny, również w nocy. To, że dziecko — karmione piersią czy butelką — budzi się i je w nocy, jest całkowicie normalne.

Nocne pobudki to jednak coś więcej niż posiłek. Pozwalają dziecku się nawodnić, nabrać sił i wspierają prawidłowy rozwój — podkreśla prof. Gregory. Sam sen nie jest „czasem straconym": badaczka nazywa go jednym z głównych mechanizmów, dzięki którym organizm dziecka się rozwija.

Możliwa ochrona przed nagłą śmiercią łóżeczkową

Istnieje też hipoteza wiążąca łatwość wybudzania z bezpieczeństwem. Jak wyjaśnia Harvard Health, zdolność do łatwego budzenia się może mieć znaczenie w zapobieganiu zespołowi nagłej śmierci łóżeczkowej (SIDS) — lekki sen i częste mikroprzebudzenia mogą działać ochronnie. Co istotne, Amerykańska Akademia Pediatrii zaleca, by dziecko spało w pokoju rodziców (ale we własnym łóżeczku) przez co najmniej pierwsze 6 miesięcy — może to zmniejszyć ryzyko SIDS nawet o połowę.

Kiedy sen się konsoliduje

Noworodki nie odróżniają dnia od nocy; zaczynają dostrzegać tę różnicę dopiero około trzeciego miesiąca życia. Badanie opublikowane w czasopiśmie „Pediatrics" pokazało, że największy wzrost długości samodzielnie regulowanego snu następuje między pierwszym a czwartym miesiącem, a około 3.–5. miesiąca połowa niemowląt zaczyna spełniać kryteria „przesypiania nocy". Bardziej regularny rytm dzieci osiągają zwykle dopiero w wieku przedszkolnym.

Czego rodzice nie powinni robić

Kluczowy wniosek: nie należy na siłę wymuszać przesypiania nocy u bardzo małego dziecka. Przeglądowe badania wskazują, że metody treningu snu oparte na pozostawianiu dziecka, by się „wypłakało", nie były badane u niemowląt poniżej 6. miesiąca i nie są dla nich zalecane. Część ekspertów sugeruje, że techniki behawioralne mają sens dopiero po ukończeniu pół roku, gdy dziecko wykształca bardziej przewidywalny rytm.

To materiał informacyjny, a nie porada lekarska. Każde dziecko jest inne, a sen, karmienie i bezpieczeństwo snu warto omówić z własnym pediatrą — zwłaszcza jeśli pobudki są wyjątkowo częste, dziecko słabo przybiera na wadze lub coś niepokoi rodziców.