Skąd dane
Zespół pod kierunkiem prof. Toivo Aavika z Uniwersytetu w Tartu w Estonii sięgnął po wyjątkowo dużą próbę: dane 67 334 osób (70 proc. stanowiły kobiety) z Estońskiego Biobanku, obejmującego około jednej piątej dorosłych mieszkańców kraju. To znacznie więcej niż w typowych badaniach nad seksualnością, które zwykle opierają się na małych, niereprezentatywnych grupach. Wyniki opisała „Rzeczpospolita”, a opublikowano je w czasopiśmie „Scientific Reports”.
Co wykazało badanie
Najważniejszy wniosek przeczy popularnemu mitowi: pożądanie seksualne u mężczyzn nie słabnie zaraz po dwudziestce, lecz utrzymuje się na wysokim poziomie i osiąga szczyt mniej więcej około 40. roku życia, by dopiero potem stopniowo opadać. U kobiet libido obniża się bardziej regularnie, począwszy od wczesnej dorosłości. Mężczyźni przez całe dorosłe życie deklarowali średnio wyższe pożądanie niż kobiety.
Co ciekawe, szczyt męskiego pożądania nie pokrywa się dokładnie z krzywą testosteronu — co sugeruje, że dużą rolę odgrywają także czynniki relacyjne i społeczne, a nie wyłącznie hormonalne.
Rola dzieci i relacji
Badanie ujawniło też zaskakującą zależność: mężczyźni mający więcej dzieci zgłaszali wyższe pożądanie, podczas gdy u kobiet obserwowano trend odwrotny. Autorzy podkreślają, że płeć i wiek okazały się najsilniejszymi czynnikami kształtującymi libido na poziomie populacji.
Dlaczego to ważne
Skala próby sprawia, że to jeden z najpełniejszych obrazów wzorców pożądania w populacji ogólnej. Wnioski mają znaczenie dla seksuologii i edukacji: pokazują, że libido mężczyzn w średnim wieku bywa niedoszacowane, a przekonanie o jego nieuchronnym spadku już w trzeciej dekadzie życia nie znajduje mocnego oparcia w danych.
Badanie opiera się na deklaracjach uczestników (samoopis), a korelacje nie oznaczają związku przyczynowo-skutkowego.



