Wydawało się, że tę zagadkę rozwiązano dawno temu. Tymczasem powstawanie pszczelej królowej okazuje się dużo bardziej złożone, niż uczono w szkole.
Więcej niż dieta
Jak opisuje Rzeczpospolita, przez lata pokutowało proste wyjaśnienie: wszystkie larwy są genetycznie takie same, a o tym, która zostanie królową, decyduje wyłącznie obfite karmienie mleczkiem pszczelim. Najnowsze badania pokazują, że to tylko część prawdy. Na rozwój przyszłej królowej wpływa cały zestaw czynników: nie tylko pokarm, ale i specjalna komórka, w której larwa dorasta, oraz opieka, jaką otacza ją rodzina.
„System”, a nie przypadek
Przyszłe królowe wychowywane są w wyróżniających się, większych komórkach o charakterystycznym kształcie. Różnią się one także budulcem — wosk bywa inny niż w zwykłych komórkach, lepiej utrzymujący ciepło i wilgoć. Robotnice aktywnie dbają o właściwe warunki, w tym o temperaturę. To pokazuje, że pszczela rodzina działa jak precyzyjny mechanizm, w którym o „losie" larwy decyduje wiele współgrających elementów naraz — od architektury gniazda po chemiczne sygnały i mikroklimat. W grę wchodzą też procesy epigenetyczne, czyli włączanie i wyłączanie genów w zależności od warunków, w jakich rozwija się owad.
Inżynierowie środowiska
Badacze cytowani przez „Rzeczpospolitą" podkreślają, że pszczoły są zdolne do swoistej „inżynierii środowiska". To nie metafora: poprzez zapylanie i swoją aktywność realnie kształtują otaczające je ekosystemy — wpływają na to, jakie rośliny rosną w okolicy, a przez to także na inne zwierzęta zależne od tej roślinności. Zapylanie to jedna z najważniejszych „usług", jakie przyroda świadczy człowiekowi; od pszczół i innych zapylaczy zależy ogromna część upraw, z których pochodzi nasze jedzenie.
Dlaczego to ważne
Im lepiej rozumiemy, jak działa pszczela rodzina, tym skuteczniej możemy chronić te owady — a ich kondycja jest dziś zagrożona m.in. przez pestycydy, choroby i zmiany klimatu. Odkrycie, że powstanie królowej to efekt całego, dopracowanego systemu, a nie pojedynczego czynnika, przypomina, jak złożone i wrażliwe są mechanizmy, na których opiera się życie ula — i pośrednio także nasze.



