Branża hotelowa może zaliczyć czerwiec do udanych. Jak podaje Rzeczpospolita, badanie Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego pokazuje wyraźnie wysokie obłożenie w polskich hotelach.

Wysokie obłożenie

Wyniki są solidne. Aż 90 procent obiektów osiągnęło w czerwcu obłożenie powyżej 50 procent, a spośród nich 53 procent przekroczyło poziom 70 procent. Na drugim biegunie znalazł się niewielki margines rynku, bo mniej niż 1 procent hoteli zanotował frekwencję poniżej 30 procent.

To obraz branży, która pracuje na wysokich obrotach jeszcze przed szczytem wakacyjnego sezonu. Badanie objęło 139 hoteli ze wszystkich województw, co daje reprezentatywny przekrój rynku.

Wypoczynkowe kontra biznesowe

Za ogólnie dobrym wynikiem kryje się jednak wyraźny podział. Hotele wypoczynkowe pokazały siłę: 79 procent z nich miało obłożenie powyżej 50 procent, a żaden nie spadł poniżej 30 procent.

Obiekty biznesowe również wypadły dobrze, a nawet formalnie lepiej pod względem samego obłożenia, bo 91 procent z nich przekroczyło próg 50 procent. Różnica ujawnia się dopiero w dynamice: to hotele wypoczynkowe wchodzą właśnie w swój najlepszy okres, podczas gdy ruch biznesowy w połowie roku zwykle słabnie.

Poprawa rok do roku

Porównanie z poprzednim rokiem potwierdza ten obraz. Ogółem 52 procent hoteli poprawiło obłożenie względem czerwca 2025 roku.

Wśród obiektów wypoczynkowych odsetek ten skoczył do 71 procent, co pokazuje, jak mocno rośnie zainteresowanie krajowym wypoczynkiem. W przypadku hoteli biznesowych sytuacja była bardziej wyrównana, a poprawę wyników zanotowało 42 procent z nich.

Rosnące ceny

Dobra koniunktura przełożyła się też na cenniki. Jak podaje Rzeczpospolita, 61 procent hoteli podniosło ceny w stosunku do czerwca 2025 roku.

Podwyżki były jednak w większości umiarkowane. Blisko połowa obiektów, bo 48 procent, ograniczyła wzrost do najwyżej 10 punktów procentowych. To sygnał, że hotele starają się korzystać z większego popytu, nie odstraszając przy tym gości zbyt gwałtownymi podwyżkami przed sezonem urlopowym.