Letnia pogoda znów pokazała gwałtowne oblicze. Jak informuje Interia, nad Wrocławiem i Dolnym Śląskiem przeszły intensywne burze, które zalały część miasta i uszkodziły mienie.

Wrocław pod wodą

We Wrocławiu ulewa dała się we znaki przede wszystkim komunikacji i infrastrukturze. Woda zalała miejskie tunele wykorzystywane przez tramwaje, które stały się całkowicie nieprzejezdne. Podtopione zostały także piwnice i mieszkania.

Silny wiatr powalił drzewa na chodniki i jezdnie. Przy ulicy Kluczborskiej przewrócone drzewo zmiażdżyło trzy zaparkowane samochody. Jak zaznacza Interia, w tym zdarzeniu nikt nie ucierpiał.

Miejscy przewoźnicy tłumaczyli, że to typowy skutek gwałtownych letnich opadów. Jak cytuje Interia, MPK wskazało, że „to typowa sytuacja przy letnich, gwałtownych opadach: deszcz spada bardzo intensywnie, ale punktowo”.

Nie tylko stolica Dolnego Śląska

Skutki załamania pogody odczuł też region. W Jeleniej Górze uszkodzona została ściana hali magazynowej, a z zagrożonego terenu ewakuowano 120 osób. Prewencyjnie ewakuowano również pięć obozów harcerskich.

Straż pożarna na Dolnym Śląsku interweniowała 24 razy, głównie odpompowując wodę z zalanych miejsc. Miejscami spadł grad, a jego ziarna o średnicy około trzech centymetrów odnotowano między innymi w Jaworznie i Sosnowcu. Wiatr w porywach osiągał 60–70 kilometrów na godzinę.

Ostrzeżenia IMGW

Załamanie pogody nie było zaskoczeniem. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia przed burzami dla kilkunastu obszarów w kraju.

Jak podaje Polsat News, część regionów objęto ostrzeżeniami pierwszego stopnia, z opadami rzędu 20–35 milimetrów i porywami wiatru do 60 kilometrów na godzinę. W kolejnych obszarach, między innymi w Wielkopolsce, Łódzkiem, Świętokrzyskiem, Opolskiem oraz we wschodniej części Dolnego Śląska, obowiązywały ostrzeżenia drugiego stopnia, z opadami do 40 milimetrów, lokalnie około 55, i wiatrem do 65 kilometrów na godzinę. Ostrzeżenia sięgały do godziny 6 rano w środę.

Dodatkowo Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało alerty ostrzegające przed podtopieniami i przerwami w dostawie prądu.

Co dalej

Gwałtowne burze to o tej porze roku zjawisko powtarzalne, ale ich skutki bywają dotkliwe, zwłaszcza w gęsto zabudowanych miastach, gdzie woda szybko zalewa niżej położone miejsca. Mieszkańcy Dolnego Śląska po przejściu nawałnicy musieli liczyć straty i uprzątać skutki żywiołu.

W takich sytuacjach warto śledzić komunikaty IMGW i RCB, unikać parkowania pod drzewami oraz zachować ostrożność na podtopionych drogach. Kolejne dni mają przynieść stopniową poprawę pogody.