W szczycie sezonu upałów część internautów przekonuje się nawzajem, że krem z filtrem jest groźniejszy niż samo słońce. To niebezpieczne odwrócenie faktów.

Mit kontra nauka

Na TikToku i Instagramie krążą filmy, w których twórcy straszą rzekomą rakotwórczością składników filtrów, twierdzą, że SPF zaburza gospodarkę hormonalną czy blokuje witaminę D, a nawet doradzają „hartowanie" skóry zamiast jej ochrony. Tymczasem stanowisko nauki jest jednoznaczne: nie ma wiarygodnych dowodów, że kremy z filtrem UV powodują raka skóry — przeciwnie, ich regularne stosowanie to jedna z najskuteczniejszych metod profilaktyki nowotworów skóry, uznana przez główne towarzystwa dermatologiczne i onkologiczne.

Dane, które niepokoją

Jak opisuje Bankier.pl, analiza setek najpopularniejszych filmów o filtrach na TikToku pokazała, że choć zdecydowana większość promowała stosowanie SPF, to właśnie nieliczne treści krytyczne zbierały nieproporcjonalnie więcej polubień, komentarzy i udostępnień. Algorytmy nagradzają kontrowersję — a dezinformacja jest kontrowersją w czystej postaci.

Skutki są mierzalne. Według Amerykańskiej Akademii Dermatologii miliony osób ograniczyły ochronę przeciwsłoneczną pod wpływem fałszywych treści, a szczególnie podatne jest młode pokolenie, dla którego media społecznościowe bywają głównym źródłem wiedzy o pielęgnacji.

Najczęstsze mity — i fakty

  • „Filtr powoduje raka" — najgroźniejszy z mitów. Składniki filtrów badano wielokrotnie; przy normalnym użytkowaniu nie wykazano działania rakotwórczego u ludzi. Regularne stosowanie SPF obniża ryzyko czerniaka i innych nowotworów skóry.
  • „Filtr blokuje witaminę D" — organizm wytwarza jej wystarczająco nawet przy stosowaniu filtrów; ewentualne niedobory bezpieczniej uzupełnić suplementacją niż celowym opalaniem.
  • „Można uodpornić skórę na UV" — to nieprawda. Skóra nie hartuje się na promieniowanie; kolejne ekspozycje kumulują uszkodzenia DNA i zwiększają ryzyko nowotworu.

Jak odróżnić rzetelne treści

Dermatolodzy radzą szukać informacji u lekarzy z potwierdzonym wykształceniem i na stronach towarzystw naukowych (m.in. Polskie Towarzystwo Dermatologiczne, AAD, Skin Cancer Foundation). Ostrożność powinny budzić treści straszące „chemią" bez wskazania badań, oferujące „naturalne alternatywy" dla filtrów albo sugerujące, że przemysł ukrywa prawdę. W czasie upałów i silnego nasłonecznienia ochrona skóry to nie moda, lecz profilaktyka — a w razie wątpliwości lepiej zapytać dermatologa niż algorytm.