Luksusowe marki mody szukają klienta tam, gdzie odpoczywa. Jak opisuje Rzeczpospolita, wielkie domy mody przejmują wakacyjne kurorty, zamieniając plaże i baseny w przestrzenie własnych marek.
Plaża w barwach marki
Pomysł jest prosty: zamiast kolejnego butiku w mieście, marka przejmuje na sezon kawałek kurortu i urządza go po swojemu. Charakterystyczne wzory i kolory trafiają na parasole, leżaki, sofy i sprzęt wodny.
Klient nie tylko kupuje produkt, ale spędza czas w otoczeniu marki. To zmiana filozofii sprzedaży, w której doświadczenie liczy się tak samo jak sam towar.
Burberry, Dior i Jacquemus
Konkretne przykłady pokazują skalę zjawiska. Burberry przejęło na sezon klub plażowy, tarasy i molo w Hôtel Belles Rives w Juan-les-Pins na Riwierze Francuskiej. Charakterystyczna krata marki ozdobiła parasole, leżaki, sofy i elementy małej architektury.
Jacquemus na całe lato zawładnął plażą Blue Beach przy hotelu Mandarin Oriental w tureckim Bodrum. Pojawiły się tam firmowe beże i zaokrąglone kształty, znane z komunikacji marki, na parasolach, leżakach, poduszkach i sprzęcie wodnym.
Dior rozwija z kolei model „Dioriviera”. To nie tylko kolekcje strojów i toreb, ale cała aranżacja wypoczynku, od ręczników i poduszek po ceramikę i łodzie. Marka pojawia się sezonowo przy basenach i plażach prestiżowych hoteli w Saint-Tropez, na Capri, na Mykonos i na Costa Smeralda.
Dlaczego marki to robią
Za trendem stoi prosta obserwacja. Zrelaksowany klient na wakacjach chętniej kupuje pod wpływem chwili, a wydatek nie kojarzy mu się z codziennym budżetem.
Do tego dochodzi darmowa reklama. Efektowne, spójne kolorystycznie przestrzenie zachęcają do robienia zdjęć, które goście sami publikują w mediach społecznościowych. Każda taka fotografia to promocja marki bez dodatkowych kosztów.
Nowy model luksusu
To pokazuje, jak zmienia się handel dobrami luksusowymi. Granica między sklepem, hotelem a wakacyjną atrakcją coraz bardziej się zaciera, a marki stają się współtwórcami całego doświadczenia urlopu.
Na taki ruch stać jednak tylko najsilniejszych. Wynajęcie i zaaranżowanie przestrzeni w prestiżowym kurorcie kosztuje, a jednocześnie podnosi rangę samego hotelu. To gra, w której luksusowa marka i ekskluzywne miejsce wzajemnie na siebie pracują.



