Znany głównie z ekranu aktor pokazuje się w nowej roli. Jak podaje TVN24, Anthony Hopkins skomponował utwór, a wkrótce premiera jego debiutanckiego albumu.
Pierwszy singiel
Sygnałem nowego rozdziału jest utwór Bracken Road, wydany w piątek. Choć premiera jest świeża, sama kompozycja pochodzi z 1963 roku, a więc powstała ponad sześć dekad temu.
To pokazuje, że muzyka nie jest u Hopkinsa kaprysem na starość. Aktor komponuje od dawna, a dopiero teraz efekty tej pracy trafiają do szerokiej publiczności.
Album Life is a Dream
Singiel zapowiada większą całość. Debiutancki album Hopkinsa, zatytułowany Life is a Dream, ma się ukazać 21 sierpnia. Wydawcą jest londyńska wytwórnia muzyki klasycznej Decca Classics, jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w tym gatunku.
Nad płytą pracowały znane nazwiska. Za batutą stanął Gustavo Dudamel, laureat nagrody Grammy, prowadzący orkiestrę filharmoniczną. Wśród solistów znaleźli się wiolonczelista Gregorio Nieto i pianista Sergio Tiempo.
Muzyka od dziecka
Zainteresowanie muzyką ma u Hopkinsa długą historię. Jak podano, gry na fortepianie zaczął się uczyć już w wieku czterech lat, a jego kompozycje powstawały na przestrzeni ponad sześćdziesięciu lat.
W ten sposób aktorska sława przez dekady przykrywała drugą, cichszą pasję. Dopiero teraz, u progu dziewiątej dekady życia, Hopkins pozwala jej wybrzmieć w pełni.
Nagrania w Londynie
Album nagrano w kwietniu w Alexandra Palace w Londynie. To miejsce z tradycją, w którym rejestrowano wiele muzycznych projektów.
Dla widzów przyzwyczajonych do Hopkinsa w rolach filmowych to niespodziewana odsłona jego twórczości. Premiera albumu w sierpniu pokaże, czy publiczność przyjmie go równie ciepło jako kompozytora, jak przez lata przyjmowała jako aktora. Na razie Bracken Road otwiera tę nową, dość zaskakującą kartę.



