Dziedziczenie potrafi być pułapką, jeśli zmarły zostawił długi. Jak podaje Rzeczpospolita, decyzję o przyjęciu lub odrzuceniu spadku trzeba często podjąć w ciemno, a eksperci mają pomysł na zmiany.
Trzy możliwości
Spadkobierca ma do wyboru trzy warianty. Może przyjąć spadek wprost, czyli w całości, wraz z wszystkimi długami i pełną za nie odpowiedzialnością. Może przyjąć go z dobrodziejstwem inwentarza, wtedy odpowiada za długi tylko do wysokości odziedziczonego majątku. Może też spadek odrzucić i nie dziedziczyć niczego.
Każda z tych dróg ma swoje konsekwencje. Najbardziej ryzykowne jest przyjęcie wprost, bo przy dużych długach wierzyciele mogą sięgnąć po prywatny majątek spadkobiercy.
Decyzja w ciemno
Problem w tym, że wybór trzeba zrobić bez pełnej wiedzy. Jak wskazano, tajemnica bankowa chroni informacje o zmarłym, więc banki odmawiają ich udzielenia bez notarialnego poświadczenia dziedziczenia.
Powstaje błędne koło. Żeby dowiedzieć się o długach, trzeba najpierw formalnie zostać spadkobiercą, a decyzję o przyjęciu spadku podejmuje się wcześniej. Jak przytacza mecenas Henclewski, zdarza się, że bliscy pytają w banku o ewentualne zadłużenie i spotykają się z odmową informacji.
Bezpiecznik z 2015 roku
Na szczęście prawo daje pewną ochronę. Po zmianach z 2015 roku, jeśli spadkobierca nie złoży w terminie żadnego oświadczenia, przyjmuje się, że dziedziczy z dobrodziejstwem inwentarza.
To istotne zabezpieczenie. Domyślnie odpowiada więc za długi tylko do wysokości odziedziczonych aktywów, a nie całym swoim majątkiem. Milczenie nie oznacza już automatycznie najgorszego scenariusza.
Pomysł na centralny rejestr
Eksperci uważają jednak, że to za mało. Jak podano, rzecznik finansowy dr Ziemiak postuluje lepsze wyważenie ochrony danych zmarłego z uzasadnionym interesem osób, które mogą dziedziczyć.
Dalej idą prof. Osajda oraz prezes Karłowski, którzy proponują stworzenie jednego, centralnego miejsca z informacjami o majątku. Taka baza zawierałaby dane o rachunkach, polisach i nieruchomościach, a uprawniona osoba mogłaby uzyskać z niej komplet informacji. Dzięki temu spadkobierca wiedziałby, co dziedziczy, zanim podejmie decyzję.
Co to oznacza dla nas
Dla zwykłych rodzin to bardzo praktyczna sprawa. Utrata bliskiej osoby zwiąże się dziś nie tylko z żałobą, ale i z ryzykiem finansowym, jeśli zostawiła ona nieznane długi.
Do czasu ewentualnych zmian warto pamiętać o istniejących narzędziach. Dobrodziejstwo inwentarza chroni przed odpowiedzialnością całym majątkiem, a w razie wątpliwości bezpieczniej jest skorzystać z pomocy prawnika lub notariusza, niż podejmować decyzję pochopnie.



