Siedem lat, niemal trzy razy więcej studentów

W roku akademickim 2025/2026 psychologię w Polsce studiuje ponad 84 tysiące osób. Dla porównania w 2019 roku było ich około 34 tysięcy — to wzrost o blisko 150 proc. w ciągu zaledwie siedmiu lat. Dane pochodzą z raportu „Studia psychologiczne w Polsce. Raport za lata 2019–2025”, przygotowanego przez badaczki z czterech uniwersytetów i zaprezentowanego podczas festiwalu psychologicznego we Wrocławiu.

Psychologia stała się jednym z najpopularniejszych kierunków w kraju. Polska zajmuje przy tym pierwsze miejsce w Unii Europejskiej pod względem liczby osób studiujących ten kierunek na poziomie magisterskim — pozycję tę utrzymuje od 2015 roku.

Coraz więcej ofert, głównie prywatnych

Kierunek oferuje dziś 86 uczelni, z czego 58 proc. to placówki niepubliczne. Centrum psychologicznej edukacji pozostaje województwo mazowieckie, gdzie studiuje ponad 20 tysięcy osób. Kolejne miejsca zajmują Małopolska i Dolny Śląsk — po około 12 tysięcy studentów. Na drugim biegunie jest Lubuskie z około 500 studiującymi.

Tak szybki wzrost liczby studentów rodzi pytania o jakość kształcenia — czy rozbudowie oferty, zwłaszcza w sektorze prywatnym, towarzyszy odpowiednie zaplecze naukowe i kadrowe.

Dlaczego psychologia?

Boomu nie wyjaśnia jeden czynnik. Pandemia COVID-19 nasiliła problemy ze zdrowiem psychicznym wśród młodych, a zarazem zwiększyła społeczną świadomość, że o psychice można i warto mówić otwarcie. Dla wielu młodych osób impulsem do wyboru kierunku było osobiste doświadczenie kryzysu — własnego lub bliskich.

Do tego dochodzi postrzeganie psychologii jako kompetencji przyszłości, przydatnej nie tylko w gabinecie, lecz także w biznesie, HR, edukacji czy mediach. Swoją rolę odgrywa też popkultura — seriale, podcasty i media społecznościowe normalizują terapię i zainteresowanie psychiką. Według WHO ponad miliard ludzi na świecie żyje z jakimś zaburzeniem zdrowia psychicznego, a dostęp do pomocy specjalistycznej w Polsce wciąż bywa utrudniony.

Czy rynek wchłonie absolwentów?

W 2025 roku studia psychologiczne ukończyło ponad 10 tysięcy osób — i liczba ta będzie rosła. Z jednej strony psychologów wciąż brakuje tam, gdzie są najbardziej potrzebni: w szkołach, szpitalach czy placówkach opiekuńczych. Z drugiej — rynek usług prywatnych w największych miastach miejscami się nasyca.

Boom na psychologię mówi coś istotnego o polskim społeczeństwie: o rosnącej wadze zdrowia psychicznego i potrzebie kontaktu z drugim człowiekiem. Czy system kształcenia i rynek pracy udźwigną tę falę zainteresowania, pokażą kolejne roczniki absolwentów.