Z himalajskiego Bhutanu zniknęło w dziewięć lat 27 lodowców. Jak podaje Bankier.pl, powołując się na doniesienia Asia News Network i raport Światowej Organizacji Meteorologicznej, dziś w kraju jest ich 673 o łącznej powierzchni 571 kilometrów kwadratowych. W 2018 roku naliczono 700 lodowców zajmujących 629 kilometrów kwadratowych.

Skala zaniku

Powierzchnia lodu zmniejszyła się o 9,1 procent w stosunku do 2016 roku. Pomiary wykonano technologią satelitarną, a badane lodowce leżą na wysokości od 5 do 5,7 tysiąca metrów nad poziomem morza. W tle jest ocieplenie o około 0,5 stopnia Celsjusza w ostatnich dekadach.

Dziewięć procent w dziewięć lat brzmi jak niewiele. To błędne wrażenie wynikające z krótkiej perspektywy: w skali procesów, które kształtowały te lodowce przez tysiąclecia, jest to tempo gwałtowne.

Dlaczego to nie jest problem wyłącznie Bhutanu

Himalaje bywają nazywane trzecim biegunem i nie jest to przesada. To z ich lodu i śniegu biorą początek Ganges, Brahmaputra, Indus i Jangcy. Od stabilności tych przepływów zależy woda dla ponad dwóch miliardów mieszkańców regionu, ich rolnictwo i energetyka wodna.

Mechanizm jest tu podstępny, bo działa w dwóch fazach. Najpierw topniejący lód zwiększa ilość wody w rzekach, co brzmi jak dobra wiadomość, a oznacza wezbrania i ryzyko gwałtownych spływów z jezior polodowcowych, tworzących się u czoła cofających się lodowców. Dopiero potem, gdy zapas lodu się wyczerpie, przychodzi trwały niedobór, najdotkliwszy w porze suchej, kiedy to właśnie topniejący lodowiec podtrzymywał przepływ rzeki.

Bliżej domu

Ten sam proces widać w Alpach, gdzie ubytek masy lodowców w ostatnich dwóch dekadach jest jednym z najlepiej udokumentowanych sygnałów zmian klimatu w Europie, i gdzie w ciepłe lata sezon ablacji zaczyna się coraz wcześniej.

W Tatrach lodowców w ścisłym znaczeniu nie ma od dawna. Pozostały płaty firnu i wieloletniego śniegu w najzimniejszych żlebach, zasilane głównie lawinami, i one również się kurczą. Dla polskiego czytelnika to najbliższy geograficznie punkt odniesienia dla procesu, który w Himalajach dotyczy zaopatrzenia w wodę setek milionów ludzi.

Czego nie wiadomo

Materiał źródłowy nie precyzuje, która instytucja wykonała analizę satelitarną, a przywoływane liczby dotyczące lat 2016 i 2018 są w nim podane niejednoznacznie. Same tendencje, kurczenie się lodowców Hindukuszu i Himalajów oraz przyspieszenie tego procesu, są natomiast zgodne z tym, co od lat pokazują raporty międzynarodowych ośrodków badawczych zajmujących się tym regionem.