Polski program atomowy nabiera konkretów. Premier wskazał, gdzie może stanąć druga elektrownia jądrowa.
Konin i Bełchatów w grze
Jak podaje Rzeczpospolita, Donald Tusk wskazał Konin i Bełchatów jako kandydatów na lokalizację drugiej elektrowni jądrowej. „Obie lokalizacje są naprawdę porównywalne” — ocenił premier, wskazując na zbliżone warunki geograficzne, geologiczne oraz potrzeby energetyczne kraju. To dwa regiony silnie związane dotąd z energetyką węglową, dla których atom byłby elementem transformacji.
Harmonogram
Program ma jasne ramy czasowe. Wybór partnera technologicznego przewidziano na 2027 rok, decyzję o lokalizacji drugiej elektrowni — na 2028 rok. Budowa miałaby ruszyć w 2032 roku, a uruchomienie pierwszego bloku zaplanowano na 2040 rok.
Pierwsza elektrownia już w budowie
Polska nie zaczyna od zera. Pierwsza elektrownia jądrowa powstaje w gminie Choczewo na Pomorzu. Inwestorem jest spółka Polskie Elektrownie Jądrowe, a wykonawcą konsorcjum Westinghouse i Bechtel, korzystające z technologii AP1000. Pierwszy reaktor ma ruszyć w 2036 roku, a kolejne w 2037 i 2038.
Dlaczego to ważne
Energetyka jądrowa to fundament planowanej transformacji polskiego systemu energetycznego — ma zapewnić stabilne, niskoemisyjne źródło prądu i zmniejszyć zależność od węgla. Wybór lokalizacji drugiej elektrowni to decyzja na dekady, o dużym znaczeniu gospodarczym i regionalnym: oznacza miejsca pracy, inwestycje i przebudowę lokalnych gospodarek. Dla Konina i Bełchatowa, symboli „węglowej” Polski, atom mógłby być receptą na życie po węglu.



