Odkrycie zaczęło się od porannego spaceru
Wiosną 2022 roku Rachel Fordyce, technik z wydziału entomologii Uniwersytetu Cornella, przechodziła do pracy przez cmentarz East Lawn w Ithace w stanie Nowy Jork. Zauważyła niezwykle intensywny ruch owadów. To spostrzeżenie uruchomiło wielomiesięczne badania, których wyniki opublikowano w czasopiśmie naukowym „Apidologie”.
Jak policzono podziemną kolonię
Zespół pod kierunkiem Steve’a Hoge’a rozstawił wiosną 2023 roku dziesięć pułapek wylęgowych (siatkowych namiotów o powierzchni metra kwadratowego) na obszarze ok. 0,61 ha. Przez sześć tygodni zebrały one 3251 owadów, wśród których zdecydowanie dominowała pszczoła samotnica Andrena regularis — tzw. górniczka. Na podstawie gęstości odłowów oszacowano całą populację na około 5,5 miliona osobników (w przedziale 3–8 mln) — to liczba przekraczająca liczbę mieszkańców Manhattanu i odpowiadająca ponad 200 rojom pszczoły miodnej na tej samej powierzchni.
Dlaczego właśnie cmentarz
Odpowiedź jest prosta, gdy spojrzeć na potrzeby pszczół gniazdujących w ziemi. Jak tłumaczą badacze z Cornella, cmentarze oferują spokój, brak pestycydów i rzadko naruszaną, ciepłą glebę — idealne warunki dla samotnic, z których każda kopie własną norę i zaopatruje larwy w pyłek. Stare nekropolie, koszone, lecz nieorane i wolne od chemii, stają się w miastach prawdziwymi rezerwatami bioróżnorodności.
Nie tylko ciekawostka
Andrena regularis to ważny zapylacz — m.in. jabłoni i borówek, a stan Nowy Jork należy do czołowych producentów jabłek w USA. Odkrycie ma też szerszy wymiar: większość gatunków pszczół na świecie gniazduje w ziemi, a mimo to ta grupa pozostaje słabo zbadana w porównaniu z pszczołą miodną. Kolonia z East Lawn przypomina, jak wiele dzikiej przyrody można przeoczyć — dosłownie pod własnymi stopami.



