Widok świadka stojącego przez wiele godzin przed sądem ma odejść do przeszłości. To pozornie drobna, ale odczuwalna zmiana w codzienności sal rozpraw.
Co się zmienia
Jak podaje Rzeczpospolita, minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiedział zmianę w regulaminie urzędowania sądów powszechnych, która pozwoli osobom przesłuchiwanym — świadkom, biegłym i stronom postępowania — pozostawać w pozycji siedzącej. Dotąd w praktyce zeznawało się zwykle na stojąco, co przy długich przesłuchaniach bywało męczące. Zmiana ma objąć sądy powszechne, z możliwymi wyjątkami przewidzianymi w przepisach szczególnych.
Argumenty za
Uzasadnienie jest dwojakie: komfort i jakość postępowania. Jak relacjonuje Do Rzeczy, Żurek — z doświadczeniem sędziowskim — wskazywał, że obserwował, jak strony, świadkowie i biegli stoją przed sądem czasem wiele godzin. Zwolennicy zmiany podkreślają, że mniejszy stres i wygodniejsza pozycja sprzyjają spokojniejszemu, dokładniejszemu składaniu zeznań — a to leży w interesie wymiaru sprawiedliwości, którego celem jest dotarcie do prawdy.
Symbol i praktyka
Choć z pozoru to detal, zmiana ma też wymiar symboliczny — chodzi o godność i podmiotowe traktowanie obywatela w kontakcie z sądem. W wielu krajach europejskich zeznawanie na siedząco jest standardem. Dla zwykłych uczestników rozpraw — często zestresowanych samą obecnością w sądzie — to realna poprawa warunków.
Co dalej
Warto zaznaczyć, że to element szerszych zapowiedzi porządkowania funkcjonowania sądów. Dokładny zakres i termin wejścia w życie wynikają z treści zmienianego regulaminu — szczegóły warto śledzić w komunikatach Ministerstwa Sprawiedliwości. Niezależnie od skali, kierunek jest czytelny: sąd ma być miejscem mniej onieśmielającym dla osób, które się przed nim stawiają.



