Jedna z najgłośniejszych spraw dotyczących polityków poprzedniej władzy wróciła na wokandę — i sąd podtrzymał swoją wcześniejszą decyzję.

Decyzja sądu

Jak podaje Rzeczpospolita, 1 lipca wieczorem Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy decyzję o tymczasowym aresztowaniu Zbigniewa Ziobry, oddalając zażalenie obrony. Pierwotne postanowienie w tej sprawie wydał 5 lutego 2026 roku Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa, po całodniowym posiedzeniu.

Areszt, ale nie w celi

Kluczowe zastrzeżenie: były minister sprawiedliwości nie trafił fizycznie do aresztu. Jak wynika z ustaleń „Rzeczpospolitej”, Ziobro przebywa za granicą — obecnie w Stanach Zjednoczonych, a wcześniej korzystał z ochrony międzynarodowej na Węgrzech. Decyzja o areszcie obowiązuje, ale w praktyce ma znaczenie na wypadek jego ujęcia; w toku jest procedura Europejskiego Nakazu Aresztowania.

Zarzuty

Prokuratura postawiła Ziobrze 26 zarzutów związanych z Funduszem Sprawiedliwości. Według śledczych chodzi m.in. o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywanie stanowiska ministra do nieprawidłowego rozdzielania środków z Funduszu. Podkreślić trzeba, że są to zarzuty, a nie wyrok — obowiązuje domniemanie niewinności, a o winie lub jej braku może rozstrzygnąć wyłącznie sąd w procesie.

Stanowisko obrony

Obrońcy Ziobry kwestionują podstawy oskarżenia, argumentując, że zarzuty „nie są nawet w dużym stopniu uprawdopodobnione”. Składali też m.in. wnioski o wyłączenie sędziów i zawieszenie postępowania — wszystkie zostały oddalone.

Dlaczego to ważne

Sprawa Funduszu Sprawiedliwości to jedno z najpoważniejszych postępowań dotyczących polityków poprzedniego obozu rządzącego. Utrzymanie aresztu wobec byłego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego ma wymiar zarówno prawny, jak i polityczny — dla jednych to dowód działania państwa prawa, dla innych element sporu politycznego. O ostatecznym rozstrzygnięciu zdecyduje jednak dopiero proces, a jego przebieg będzie zależał także od tego, czy uda się doprowadzić Ziobrę przed polski sąd.