Dla setek tysięcy młodych Polaków to jeden z ważniejszych dni w roku. Jak podaje Rzeczpospolita, Centralna Komisja Egzaminacyjna ogłosiła, że maturę 2026 zdało ponad 80 procent przystępujących.

Ponad 81 procent z wynikiem pozytywnym

Ogólna zdawalność wyniosła 81,1 procent. Do egzaminów przystąpiło 321 314 osób, co pokazuje skalę całego przedsięwzięcia. Wynik jest solidny, choć jak zwykle kryją się za nim spore różnice między poszczególnymi typami szkół.

Wyniki maturzyści poznali 8 lipca o godzinie 8:30, logując się do systemu prowadzonego przez komisję. To moment, na który przez tygodnie czekali zarówno oni, jak i ich rodziny.

Duże różnice między szkołami

Najlepiej poradzili sobie absolwenci liceów. Spośród 221 474 przystępujących z tych szkół maturę zdało 85,9 procent. To wynik wyraźnie powyżej średniej.

W technikach było już trudniej: egzamin zdało 71,3 procent spośród 98 169 zdających. Najsłabiej wypadły szkoły branżowe drugiego stopnia, gdzie na 1 671 przystępujących pozytywny wynik uzyskało zaledwie 15,4 procent. Ta przepaść to jeden z najbardziej wymownych elementów tegorocznych statystyk.

Kogo czeka poprawka

Nie wszystkim się powiodło, ale spora część maturzystów dostanie drugą szansę już wkrótce. Do poprawek podejdzie łącznie około 40 tysięcy osób.

Ci, którzy nie zdali tylko jednego przedmiotu, a jest to 12,3 procent zdających, czyli ponad 21 tysięcy osób, będą mogli poprawiać egzamin już we wrześniu. Trudniejsza sytuacja dotyczy tych, którzy oblali więcej niż jeden przedmiot, to 6,6 procent. Oni na kolejne podejście poczekają aż do maja 2027 roku.

Trzy obowiązkowe przedmioty

Przypomnijmy, że każdy maturzysta musiał zmierzyć się z trzema przedmiotami obowiązkowymi na poziomie podstawowym: językiem polskim, matematyką oraz językiem obcym. W tej ostatniej kategorii dominacja jednego języka jest przytłaczająca, bo ponad 98 procent zdających wybrało angielski.

Tegoroczne wyniki to jednocześnie punkt wyjścia do rekrutacji na studia. Dla maturzystów zaczyna się teraz kolejny etap, w którym liczyć się będą już nie tylko zdane egzaminy, ale i konkretne wyniki procentowe potrzebne na wymarzone kierunki.