Praca na czarno kojarzy się z obrazem sprzed lat, a dane pokazują, że to skojarzenie coraz bardziej się dezaktualizuje. Jak opisuje Bankier.pl, szara strefa na rynku pracy kurczy się nawet wśród młodych.
Rekordowo niski poziom
Najważniejsza liczba pochodzi z raportu Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości „Nowe czy stare zasady gry na rynku pracy”. W 2025 roku odsetek osób pracujących bez formalnej umowy wyniósł 2,36 procent.
To najniższy wynik w całej historii tego badania. Innymi słowy, praca bez umowy jest dziś w Polsce zjawiskiem coraz bardziej marginalnym, a nie powszechną praktyką, jak bywało wcześniej.
Największa zmiana wśród młodych
Najbardziej wymowna jest zmiana postaw najmłodszych pracowników. Jeszcze w 2017 roku w grupie wiekowej 18-29 lat bez umowy pracowała mniej więcej co siódma osoba. To był poziom, który trudno było uznać za wyjątek.
W 2025 roku ten wskaźnik wyraźnie zmalał. Młodzi, którzy często dorabiają prostymi pracami, na przykład korepetycjami czy zajęciami sezonowymi, coraz częściej robią to na podstawie umowy, a nie z ręki do ręki. To istotny sygnał, bo pokazuje zmianę nawyków u osób dopiero wchodzących na rynek pracy.
Wykształcenie robi różnicę
Z danych wyłania się też wyraźny podział ze względu na wykształcenie. Osoby z wyższym wykształceniem praktycznie nie pracują na czarno, stanowiąc najmniejszą grupę wśród zatrudnionych nieformalnie.
Odwrotnie jest w przypadku osób z wykształceniem podstawowym lub zawodowym, wśród których praca bez umowy zdarza się częściej. To pokazuje, że dostęp do lepiej płatnych, sformalizowanych stanowisk wciąż jest nierówny, choć ogólny trend zmierza w stronę legalnego zatrudnienia.
Cichy, ale ważny trend
Spadek szarej strefy rzadko trafia na czołówki, a jest jednym z ważniejszych procesów na polskim rynku pracy. Mniej pracy na czarno to więcej osób objętych ubezpieczeniem, składkami i pracowniczą ochroną, a także uczciwsza konkurencja między firmami.
Dane PARP układają się w optymistyczny obraz: rynek pracy powoli, ale konsekwentnie się formalizuje, a zmiana zaczyna się od najmłodszego pokolenia. To fundament, na którym łatwiej budować stabilne zatrudnienie na kolejne lata.



