Po siedmiu latach ukraińskiego moratorium i wielu miesiącach trudnych rozmów Polska i Ukraina znów wspólnie szukają i ekshumują szczątki ofiar zbrodni wołyńskiej. Ministra kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska podsumowała pierwszy rok pracy polsko-ukraińskiej grupy roboczej i zapewniła, że współpraca przebiega bez przeszkód.

„Nie ma żadnych blokad”

— Zakończyliśmy prace w jednym miejscu, prowadzimy je w kolejnym i nie ma absolutnie żadnych blokad ze strony ukraińskiej — przekazała Cienkowska, cytowana przez „Rzeczpospolitą”. Szefowa resortu podkreśliła, że celem jest doprowadzenie do tego, „by każda ofiara miała grób, krzyż i imię”.

Możliwość wznowienia prac pojawiła się po tym, jak w listopadzie 2024 roku Ukraina zniosła obowiązujące od 2017 roku moratorium na poszukiwania i ekshumacje polskich ofiar. Wkrótce potem powołano dwustronną grupę roboczą ds. dialogu historycznego, a po stronie ukraińskiej za prace odpowiada Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej.

Puźniki: pierwsze ekshumacje od lat

Symbolicznym przełomem stała się wiosna 2025 roku, gdy w nieistniejącej już wsi Puźniki w obwodzie tarnopolskim — po raz pierwszy od 2017 roku — ruszyły prace ekshumacyjne. Wieś przestała istnieć po ataku z nocy z 12 na 13 lutego 1945 roku; szacunki liczby ofiar wahają się od kilkudziesięciu do ponad stu osób.

Polscy specjaliści wydobyli szczątki co najmniej 42 osób, które 6 września 2025 roku uroczyście pochowano. Grób zbiorowy w Puźnikach odnaleziono wcześniej, po długich poszukiwaniach, o czym informowała m.in. PAP.

Ugły i kolejne miejscowości

W 2026 roku prace przeniosły się do Ugłów w obwodzie rówieńskim — miejsca ataku z 1943 roku, w którym zginąć miało ponad stu Polaków. Rozpoczęcie poszukiwań potwierdził oficjalnie ukraiński IPN, na co wskazuje dzieje.pl. Dokładna lokalizacja mogiły wciąż jest ustalana, a eksperci szacują, że może w niej spoczywać kilkadziesiąt osób.

W planach na ten rok są również kolejne miejsca pamięci, m.in. Huta Pieniacka i Ostrówki. Cienkowska zaznaczyła, że Polska jest w stanie prowadzić prace równolegle w ograniczonej liczbie lokalizacji — ze względu na konieczność zachowania procedur oraz utrudnienia wynikające z trwającej na Ukrainie wojny.

Dlaczego to ważne

Zbrodnia wołyńska, dokonana w latach 1943–1945 na polskiej ludności Wołynia i Galicji Wschodniej, pochłonęła według historyków około stu tysięcy ofiar. Przez dekady większość z nich nie miała grobów ani upamiętnienia. Wznowienie ekshumacji to nie tylko kwestia historyczna — dla rodzin oznacza możliwość godnego pochówku bliskich, a dla relacji polsko-ukraińskich jest testem zdolności do mierzenia się z najtrudniejszą wspólną przeszłością bez jej upolityczniania.