Auchan na czele, POLOmarket na końcu

Cykliczne badanie cen przeprowadziła firma analityczna ASM SFA. W maju 2026 roku najtańszy koszyk zakupów zapłaciliśmy w sieci Auchan — 309,06 zł. Najdrożej wyszło w POLOmarkecie, gdzie ten sam zestaw kosztował 355,92 zł.

Różnica to 46,86 zł — ponad 15 proc. Przy cotygodniowych zakupach taka rozbieżność w skali miesiąca może oznaczać kilkaset złotych więcej lub mniej w domowym budżecie, zależnie od wyboru sklepu.

Kto tnie ceny, a kto je podnosi

Badanie pokazuje też wyraźne ruchy między miesiącami. Największą obniżkę zanotowało Intermarché — koszyk staniał tam o 6,55 proc. względem kwietnia. W przeciwną stronę poszedł Lidl, popularny dyskont, w którym ceny wzrosły o 2,09 proc. miesiąc do miesiąca. W ujęciu rocznym wzrost u Lidla był wyraźnie wyższy — przekroczył 10 proc.

To pokazuje, że tradycyjny podział „dyskont = zawsze najtaniej” coraz mniej się sprawdza — o pozycję w rankingu cen rywalizują dziś także duże supermarkety.

Ceny w dół z miesiąca na miesiąc, ale w górę rok do roku

W ujęciu ogólnym majowy koszyk był średnio o 1,3 proc. tańszy niż w kwietniu — to dobra wiadomość dla konsumentów. Optymizm studzi jednak porównanie rok do roku: ten sam zestaw produktów jest droższy o 4,9 proc. niż w maju 2025 roku. Inflacja żywności wciąż pozostaje odczuwalna, nawet jeśli tempo wzrostu cen wyhamowało.

Co z tego wynika dla kupujących

Wniosek dla konsumenta jest praktyczny: wybór sieci ma znaczenie nie mniejsze niż polowanie na promocje wewnątrz jednego sklepu. Różnica rzędu kilkudziesięciu złotych na standardowym koszyku to realna kwota, którą można odłożyć, porównując oferty.

Trzeba jednak pamiętać, że badanie opiera się na konkretnym, ustalonym koszyku produktów — rzeczywiste zakupy każdego gospodarstwa wyglądają inaczej, a o ostatecznym wyborze sklepu często decyduje też zwykła dostępność i odległość od domu.