Mały, kultowy samochód, który pamięta jeszcze PRL, znów rusza w wielką trasę — tym razem w szczytnym celu.
Z Hali Stulecia w drogę
Jak podaje Rzeczpospolita, kilkadziesiąt Fiatów 126p — popularnych „maluchów" — wyrusza spod wrocławskiej Hali Stulecia w wielodniowy rajd przez Europę aż do Normandii. To kolejna odsłona „Wielkiej Wyprawy Maluchów", akcji, która z biegiem lat stała się jedną z bardziej rozpoznawalnych zbiórek charytatywnych w polskim świecie motoryzacji. Za kierownicami zasiadają m.in. znani kierowcy rajdowi, jak Kajetan Kajetanowicz czy Rafał Sonik.
Cel: pomoc najmłodszym
Sednem wyprawy nie jest sama jazda, lecz zbiórka pieniędzy na leczenie i rehabilitację dzieci poszkodowanych w wypadkach. Uczestnicy i organizatorzy zbierają środki przez całą trasę, a wesprzeć akcję można wpłatami online wskazanymi przez organizatorów. Poprzednie edycje pozwoliły przekazać na ten cel miliony złotych — a każda kolejna wyprawa podnosi poprzeczkę.
Maluch jako symbol
Wybór Fiata 126p nie jest przypadkowy. To auto-ikona, które dla wielu Polaków jest synonimem pierwszego samochodu w rodzinie, wakacyjnych wypraw i pomysłowości w pokonywaniu trudności. Wysłanie kilkudziesięciu takich aut w długą, górską trasę przez Europę to wyzwanie samo w sobie — i właśnie ta przygoda przyciąga uwagę, a wraz z nią darczyńców. „Maluchy" stają się jeżdżącą reklamą dobrej sprawy.
Więcej niż rajd
Wokół wyprawy organizowane są też wydarzenia towarzyszące — pikniki, akcje edukacyjne o bezpieczeństwie na drodze i licytacje, z których dochód również zasila zbiórkę. To formuła, która łączy sentyment do kultowego auta z konkretną pomocą. Kto chce wesprzeć inicjatywę, najpewniejsze i aktualne informacje znajdzie na oficjalnych kanałach „Wielkiej Wyprawy Maluchów".



