Diecezja rzeszowska poinformowała 24 czerwca 2026 r. o decyzji Stolicy Apostolskiej: biskup Krzysztof Chudzio, dotychczas biskup pomocniczy archidiecezji przemyskiej, został mianowany przez papieża Leona XIV biskupem koadiutorem diecezji rzeszowskiej (diecezja.rzeszow.pl).
Co oznacza nominacja koadiutora
W odróżnieniu od biskupa pomocniczego koadiutor ma tzw. prawo następstwa. Oznacza to, że w chwili przejścia dotychczasowego ordynariusza na emeryturę, jego rezygnacji lub śmierci automatycznie obejmuje on kierowanie diecezją. Sama nominacja jest więc procedurą przewidzianą w prawie kanonicznym i nie zawiera w sobie żadnego zarzutu wobec urzędującego biskupa. Oficjalny komunikat diecezji nie podaje powodów decyzji ani nie odwołuje się do jakichkolwiek nieprawidłowości.
Ustalenia „Rzeczpospolitej”
Interpretację tej decyzji przedstawiła „Rzeczpospolita". Według nieoficjalnych ustaleń dziennika nominacja koadiutora — przyznanego biskupowi Wątrobie na kilka lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego — ma być reakcją Watykanu na zaniedbania przy wyjaśnianiu spraw o wykorzystywanie seksualne (rp.pl). Należy podkreślić, że ten motyw decyzji pozostaje na poziomie nieoficjalnych informacji dziennikarskich i nie został potwierdzony przez Stolicę Apostolską, nuncjaturę ani diecezję.
Sprawa, do której odwołuje się gazeta, dotyczy kobiety występującej w publikacjach pod imieniem Monika, wykorzystywanej przez księdza z diecezji rzeszowskiej. Według wcześniejszych reportaży „Rz" rzeszowscy biskupi mieli wiedzieć o postępowaniu duchownego co najmniej od 2011 r., a sprawca został ukarany dopiero w 2024 r.
Procedura: Vos estis lux mundi
Kontekstem prawnym tego typu postępowań jest dokument papieża Franciszka Vos estis lux mundi z 2019 r., który wprowadził watykańskie procedury rozliczania nie tylko sprawców nadużyć, lecz także przełożonych — w tym biskupów — oskarżanych o zaniedbania, brak reakcji na zgłoszenia lub tuszowanie. Według ustaleń „Rz" zawiadomienie o możliwych zaniedbaniach trafiło do Watykanu w 2021 r.
Warto odróżnić dwie kwestie, które łatwo pomylić: zarzuty zaniedbań proceduralnych po stronie przełożonego nie są tym samym co zarzuty popełnienia przestępstwa wobec samego biskupa. W opisywanej sprawie mowa wyłącznie o tym pierwszym wymiarze — sposobie reagowania na zgłoszenia, nie zaś o oskarżeniach wobec biskupa Wątroby o czyny niedozwolone.
Na jakim etapie jest sprawa
Na dziś jednoznacznie potwierdzony jest jeden fakt: papież ustanowił koadiutora dla diecezji rzeszowskiej. Powiązanie tej decyzji z konkretnym postępowaniem dotyczącym zaniedbań opiera się na nieoficjalnych źródłach „Rzeczpospolitej". Stolica Apostolska nie wydała komunikatu wyjaśniającego motywy, a diecezja i nuncjatura nie odniosły się publicznie do tej interpretacji. Do czasu oficjalnego stanowiska wszystkie ustalenia dotyczące przyczyn należy traktować z ostrożnością, zachowując domniemanie niewinności wobec wszystkich osób wymienionych w sprawie.



