Lipiec to w ochronie zdrowia tradycyjnie miesiąc podwyżek. W tym roku jest podobnie — gwarantowane pensje medyków znów idą w górę.

O ile rosną pensje

Jak podaje Rzeczpospolita, od 1 lipca minimalne wynagrodzenia w ochronie zdrowia rosną o 8,82 proc. Podstawą jest przeciętne wynagrodzenie w gospodarce za 2025 rok, które wyniosło 8903,56 zł — to od niego, przez ustawowe współczynniki, liczy się gwarantowane pensje dla poszczególnych grup zawodowych.

W praktyce, według wyliczeń Infor.pl, lekarz ze specjalizacją ma mieć minimalnie ok. 12,9 tys. zł brutto, pielęgniarka z tytułem magistra i specjalizacją — ponad 11 tys. zł, a osoby z niższymi kwalifikacjami i personel pomocniczy odpowiednio mniej. To kwoty minimalne — gwarantowane dno, poniżej którego pensja zejść nie może.

Jak działa mechanizm

System opiera się na ustawie o najniższych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia. Każdej grupie przypisano współczynnik pracy — mnożnik odzwierciedlający wymagane wykształcenie i odpowiedzialność. Minimalną pensję wylicza się, mnożąc przeciętne wynagrodzenie w gospodarce przez ten współczynnik. Dzięki temu podwyżki następują automatycznie co roku, proporcjonalnie do wzrostu płac w kraju — bez potrzeby osobnych negocjacji.

Dobre dla pracowników, trudne dla szpitali

Dla medyków to gwarancja, że ich pensje nie pozostaną w tyle za inflacją i rynkiem. Problem w tym, że ciężar podwyżek w dużej mierze spada na same placówki, a wyceny świadczeń nie zawsze nadążają za rosnącymi kosztami. To dlatego — jak pisaliśmy — wynagrodzenia pochłaniają coraz większą część budżetów szpitali, a zadłużenie sektora rośnie. Tegoroczna waloryzacja, choć słuszna wobec pracowników, jeszcze mocniej uwypukla pytanie o finansowanie całego systemu.

Spór w tle

Coroczna waloryzacja wraca w momencie debaty o przejrzystości wynagrodzeń w niektórych placówkach i o tym, jak dzielone są pieniądze w ochronie zdrowia. Stąd w tytule materiału źródłowego mowa o „cieniu afery". Sam mechanizm gwarantowanych pensji minimalnych pozostaje jednak niezależny od tych sporów — i co roku, 1 lipca, podnosi dolną granicę zarobków setek tysięcy pracowników ochrony zdrowia.