Lato w pełni, a wraz z nim znów widać, dokąd i za ile Polacy najchętniej wyjeżdżają za granicę.

Turcja i Egipt nie do pobicia

Jak wynika z raportu sieci biur podróży Urlop.pl, przytaczanego przez turystyczny serwis „Rzeczpospolitej”, czołówka zagranicznych kierunków jest stabilna. Najczęściej wybierana jest Turcja (24 proc. rezerwacji), przed Egiptem (21 proc.) i Grecją (15 proc.). Podium uzupełniają Hiszpania (9 proc.) i Tunezja (5 proc.). Łącznie ta piątka odpowiada za 72 proc. wszystkich rezerwacji — dominuje basen Morza Śródziemnego i Afryka Północna.

Ceny w górę, ale spokojniej

Według danych Urlop.pl średnia cena wycieczki wzrosła z 3536 zł do 3646 zł — o 110 zł, czyli 3,1 proc. rok do roku. To wyraźnie łagodniejszy wzrost niż skokowe podwyżki z poprzednich sezonów.

W rozbiciu na kierunki (cena za osobę) najdrożej jest w Hiszpanii (3867 zł) i Grecji (3741 zł), a taniej w popularnych Turcji (3471 zł) i Egipcie (3122 zł). Ciekawostką jest Cypr (3593 zł), który jako jeden z nielicznych staniał — o 255 zł.

Więcej komfortu

Najwyraźniejszy trend to przesunięcie w stronę wyższego standardu. Hotele 4- i 5-gwiazdkowe wybiera już 65 proc. klientów (44 proc. cztery gwiazdki, 21 proc. pięć), podczas gdy obiekty trzygwiazdkowe to 28 proc. Rośnie też popularność formuły all inclusive — 45 proc. rezerwacji, przed opcją half board (29 proc.) i samymi śniadaniami (17 proc.).

Pod względem długości pobytu dominują wyjazdy 7–8-dniowe (42 proc.). Dłuższe, ponad 11-dniowe wakacje wybiera 25 proc. klientów, a krótsze, do tygodnia — 14 proc.

Dlaczego to ważne

Obraz, jaki wyłania się z raportu, to turysta, który nie rezygnuje z zagranicznego wyjazdu, a nawet chętniej dopłaca do wyższego standardu — mimo rosnących cen. Łagodniejsze tempo podwyżek (3,1 proc.) sugeruje, że rynek turystyczny nieco się ustabilizował po latach gwałtownych wzrostów. Dla planujących urlop to praktyczna wskazówka: popularne kierunki jak Turcja czy Egipt wciąż należą do najbardziej opłacalnych, a wybór standardu i długości pobytu ma dziś większy wpływ na końcowy rachunek niż sam kierunek.