VeloBank dopiero co pochwalił się jednym z największych przejęć na polskim rynku detalicznym ostatnich lat, a już musi mierzyć się z mniej entuzjastycznym przekazem. Po zamknięciu integracji bankowości detalicznej wydzielonej z Citi Handlowego instytucja uruchomiła procedurę zwolnień grupowych. Euforia związana z powiększeniem skali działania ustąpiła miejsca rozmowom o cięciu etatów.

Co VeloBank przejął od Citi

Integracja części detalicznej Citi Handlowego została zamknięta 22 czerwca 2026 roku, a kluczowa migracja techniczna odbyła się kilka dni wcześniej. W jej efekcie do VeloBanku dołączyło około 0,5 mln klientów indywidualnych. Przejęty portfel obejmuje kredyty o wartości około 6 mld zł, depozyty rzędu 21 mld zł oraz aktywa w zarządzaniu sięgające około 11 mld zł (Bankier.pl, money.pl).

Wraz z biznesem do banku trafiło około 1,6 tys. pracowników dotychczas obsługujących detal i bankowość prywatną Citi. To właśnie w tym kontekście pojawia się temat zwolnień — łączenie dwóch organizacji niemal zawsze oznacza dublujące się stanowiska i funkcje wsparcia.

Zwolnienia grupowe — skala nieznana

Kluczowa informacja brzmi: VeloBank nie podał na razie liczby ani odsetka etatów przeznaczonych do redukcji. Bank zawiadomił Powiatowy Urząd Pracy oraz organizacje związkowe i uruchomił ustawowy proces konsultacji społecznych. To właśnie w jego trakcie ma zostać potwierdzona ostateczna liczba osób objętych zwolnieniami, a kryteria doboru pracowników mają być uzgodnione z partnerami społecznymi (rp.pl). Według doniesień „Rzeczpospolitej" bank zasygnalizował, że skala redukcji „może być spora", ale konkretna wartość liczbowa wciąż nie jest znana.

Stanowisko banku i związków

Prezes VeloBanku Adam Marciniak określił decyzję jako „trudny, ale konieczny krok w budowie silniejszego i bardziej konkurencyjnego banku". Zarząd zapowiada, że proces ma być „sprawiedliwy i transparentny", a zwalniani pracownicy otrzymają odprawy zgodne z przepisami oraz wsparcie w ramach programu outplacementowego. Strona związkowa na obecnym etapie nie przedstawiła oficjalnego, rozbudowanego stanowiska — rozmowy dopiero się toczą.

Kto stoi za VeloBankiem

VeloBank powstał na bazie aktywów dawnego Getin Noble Banku w procesie przymusowej restrukturyzacji prowadzonej przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Obecnie głównym właścicielem jest amerykański fundusz Cerberus Capital Management, który kontroluje 80,2 proc. akcji. Po 9,9 proc. udziałów posiadają Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju oraz Międzynarodowa Korporacja Finansowa (IFC).

Dla banku przejęcie detalu Citi to skok skali i szansa na umocnienie pozycji w segmencie zamożnych klientów. Dla pracowników oznacza jednak okres niepewności — pełen obraz redukcji poznamy dopiero po zakończeniu konsultacji ze związkami.