Letni weekend w cieniu upałów przyniósł kolejną tragedię nad wodą. W Jutrosinie w powiecie rawickim, w Wielkopolsce, zmarł młody mężczyzna.

Reanimacja nie przyniosła skutku

Jak podaje RMF24, do zdarzenia doszło nad zalewem w Jutrosinie. Ofiarą jest 24-letni mężczyzna z sąsiedniego powiatu krotoszyńskiego. Świadkowie, nie czekając na przyjazd służb, natychmiast rozpoczęli resuscytację. Na miejsce zadysponowano strażaków, zespół ratownictwa medycznego oraz Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.

Mimo długiej i intensywnej akcji ratunkowej lekarz stwierdził zgon mężczyzny. Okoliczności zdarzenia ustalają służby; dokładny przebieg — w tym to, czy do utraty przytomności doszło w wodzie, czy na brzegu — jest przedmiotem postępowania. Rodzinie i bliskim zmarłego należą się słowa współczucia.

Upały, woda i rosnąca liczba ofiar

Tragedia w Jutrosinie wpisuje się w niepokojący obraz tego lata. Według danych przytaczanych przez Wirtualną Polskę za policją, od początku 2026 roku w Polsce utonęło już kilkadziesiąt osób, a sam czerwiec — z falami upałów — przyniósł gwałtowny wzrost liczby zdarzeń. Gdy temperatura przekracza 30 stopni, tłumy ruszają nad jeziora, rzeki i zbiorniki, także te niestrzeżone.

Jak nie stać się kolejną ofiarą

Ratownicy i Rządowe Centrum Bezpieczeństwa od lat powtarzają kilka prostych zasad, które potrafią uratować życie:

  • Kąp się tylko na strzeżonych kąpieliskach — ratownik reaguje w sekundy.
  • Nigdy nie wchodź do wody po alkoholu — upał i alkohol razem drastycznie obniżają sprawność.
  • Nie wskakuj gwałtownie do zimnej wody — szok termiczny grozi omdleniem lub skurczem.
  • Obserwuj bliskich — zwłaszcza dzieci i osoby starsze; zasłabnięcie w wodzie następuje błyskawicznie.
  • Nie przeceniaj sił — w upale zmęczenie i odwodnienie narastają szybciej niż zwykle.

Śmierć 24-latka to przypomnienie, że nad wodą ostrożność nie jest przesadą, lecz warunkiem bezpiecznego powrotu do domu.