Lato pokazuje dwie twarze naraz: dotkliwy upał na części kraju i nadciągające od niego gwałtowne załamanie pogody. Synoptycy apelują o ostrożność.
Upał nie odpuszcza
Jak podaje Rzeczpospolita, na południu i wschodzie Polski wciąż utrzymują się wysokie temperatury — w najcieplejszych regionach termometry pokazują grubo ponad 30°C, a według ostrzeżeń lokalnie zbliżej nawet ekstremalnych wartości. IMGW wydał dla najbardziej dotkniętych obszarów ostrzeżenia przed upałem, obowiązujące do późnych godzin. Tak wysokie temperatury to realne obciążenie dla organizmu — zwłaszcza dla seniorów, dzieci i osób przewlekle chorych.
Burze, grad i porywy wiatru
Druga strona tej pogody to nadciągające burze. Jak relacjonuje TVN Meteo, prognozowane są gwałtowne zjawiska: intensywne opady deszczu, grad oraz silne porywy wiatru, które według ostrzeżeń mogą dochodzić nawet do ok. 100 km/h. Tego typu burze potrafią w krótkim czasie przynieść lokalne podtopienia, połamane drzewa i przerwy w dostawie prądu. Ostrzeżenia meteorologiczne obejmują znaczną część kraju.
Co to oznacza w praktyce
Gwałtowne burze po fali upałów to typowy, ale niebezpieczny scenariusz — nagła zmiana pogody bywa zdradliwa. Warto śledzić aktualne ostrzeżenia IMGW i ewentualne alerty RCB, zabezpieczyć luźne przedmioty na balkonach i w ogrodach, a w czasie burzy unikać otwartej przestrzeni i drzew. Kierowcy powinni liczyć się z ograniczoną widocznością i wodą na drogach.
Kontekst gorącego sezonu
To kolejna odsłona wyjątkowo upalnego sezonu, o którym piszemy od dni — z rekordami ciepła i utrudnieniami m.in. w transporcie. Pogoda ekstremalna staje się latem coraz częstszym gościem, a po okresach skwaru tym gwałtowniej potrafią uderzać burze. Dokładny przebieg i zasięg zjawisk warto weryfikować na bieżąco w komunikatach IMGW, bo prognozy burzowe zmieniają się z godziny na godzinę.



