„Wojownik, wielki wojownik”
Donald Trump po raz kolejny odniósł się publicznie do Polski. Amerykański prezydent, wracając do swojego poparcia dla kandydatów w różnych krajach, pochwalił Karola Nawrockiego, nazywając go „wojownikiem, wielkim wojownikiem”. Przypomniał, że wsparł go jeszcze przed wyborami i — w swojej narracji — przyczynił się do jego zwycięstwa.
To nie pierwszy raz, gdy Trump z aprobatą mówi o polskim prezydencie. Tuż po wyborach w czerwcu 2025 roku napisał w mediach społecznościowych o „wspaniałym zwycięstwie” Nawrockiego, wróżąc mu, że będzie „świetnym prezydentem”.
Zagadkowy „człowiek, który był prezydentem”
Najwięcej emocji wzbudziło inne zdanie. Trump wspomniał, że „nie podobał mu się człowiek, który był prezydentem” — nie wskazując jednak, o kogo chodzi. Ta niejednoznaczność stała się głównym tematem komentarzy.
Najprostsza interpretacja prowadzi do Andrzeja Dudy, poprzednika Nawrockiego. Byłaby jednak zaskakująca: Duda wielokrotnie gościł w Białym Domu za pierwszej kadencji Trumpa, a obaj politycy demonstrowali wówczas serdeczne relacje. Inna możliwość to pomyłka lub skrót myślowy — Trump tuż wcześniej mówił o sytuacji w innym kraju, więc mógł pomieszać wątki. Pojawia się też hipoteza, że chodziło o przegranego rywala Nawrockiego, choć ten nigdy prezydentem nie był.
Krótko mówiąc: bez doprecyzowania ze strony samego Trumpa pozostają wyłącznie domysły, a każda z interpretacji ma słabe punkty.
Stonowana reakcja Dudy
Były prezydent Andrzej Duda, pytany o słowa Trumpa, zalecał spokój — radził, by „nie robić awantury i wielkiego halo”, i podkreślał, że Trump patrzy na sprawy z perspektywy interesów Stanów Zjednoczonych. Nie domagał się wyjaśnień ani przeprosin.
Polska jako modelowy sojusznik
Niezależnie od interpretacyjnych sporów, wymowa słów Trumpa jest jednoznaczna: Polska umocniła pozycję kluczowego sojusznika USA w Europie. Warszawa należy do liderów wydatków obronnych w NATO, a Waszyngton chętnie stawia ją za wzór sojusznika wywiązującego się ze zobowiązań. Dla Trumpa, który wielokrotnie krytykował państwa „jadące na gapę”, taki przykład jest politycznie wygodny — a Nawrocki wpisuje się w jego narrację o „wojowniku”, który mimo przeciwności wygrał.



