Środowe (24 czerwca 2026) Zgromadzenie Ogólne sędziów Trybunału Konstytucyjnego, które miało zająć się m.in. spornym statusem nowych sędziów, zakończyło się, zanim na dobre się rozpoczęło. Według relacji „Rzeczpospolitej" oraz RMF FM prezes TK Bogdan Święczkowski po około kwadransie stwierdził brak kworum i opuścił salę. Obrady zgromadzenia są niejawne, dlatego ich przebieg znany jest jedynie z relacji medialnych i oświadczeń uczestników.

Co się wydarzyło na sali

Na posiedzenie — poza orzekającymi sędziami — przyszli dwaj sędziowie wybrani przez Sejm, którzy złożyli ślubowanie nie przed prezydentem, lecz podczas uroczystości w Sejmie: Krystian Markiewicz i Marcin Dziurda. Jak podaje RMF FM, Święczkowski trzykrotnie wzywał ich do opuszczenia sali, twierdząc, że są na niej „nielegalnie". Ani oni, ani pozostali sędziowie nie zareagowali na wezwania.

Prowadzący obrady prezes sprawdził następnie listę obecności. Brakowało na niej podpisów dwóch sędziów, którzy ślubowanie złożyli przed prezydentem — Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka. Na tej podstawie Święczkowski uznał, że na sali jest mniej niż wymagane kworum, i wyszedł. Według relacji opuściło z nim salę tylko dwoje sędziów, a pozostali zostali na miejscu.

Dwie wersje wydarzeń

Strony odmiennie relacjonują kwestię listy obecności. Bentkowska i Szostek — jak podaje „Rzeczpospolita" — oświadczyli, że nie odmówili podpisania listy i chcieli uczestniczyć w obradach. Według ich wersji urzędnik przedłożył listę przy wejściu, lecz nie wrócił po nią, by mogli złożyć podpisy. Sędziowie ci ocenili całą sytuację jako „pretekst do uniemożliwienia" zgromadzenia i zwrócili się o ponowne jego zwołanie.

Z perspektywy prezesa TK obecność sędziów zaprzysiężonych w Sejmie była nielegalna, a brak kompletu podpisów oznaczał brak kworum. Obie te interpretacje pozostają sporne i nie zostały dotąd rozstrzygnięte przez żaden niezależny organ.

Tło: spór o ślubowanie i status sędziów

U źródła konfliktu leży kwestia obsadzenia TK. 13 marca 2026 r. Sejm wybrał sześcioro nowych sędziów. Prezydent Karol Nawrocki przyjął ślubowanie jedynie od dwojga z nich — Szostka i Bentkowskiej — natomiast pozostała czwórka, zgłoszona przez większość rządową, nie otrzymała zaproszeń. Jak relacjonuje OKO.press, część z nich złożyła wówczas ślubowanie w Sejmie.

Spór ma charakter prawny i polityczny. Według strony rządowej osoby wybrane przez Sejm są już sędziami, a rola prezydenta sprowadza się do umożliwienia ślubowania. Z kolei strona prezydencka i PiS powołują się na ustawę o TK z 2016 r., która wymaga złożenia ślubowania przed prezydentem — w tej interpretacji sędziowie zaprzysiężeni w Sejmie nie objęli skutecznie urzędu.

Konsekwencje

Fiasko zgromadzenia oznacza, że nie podjęto przewidzianych uchwał, a impas w Trybunale się pogłębia. To, jak ostatecznie zostanie rozstrzygnięty status spornych sędziów oraz czy zgromadzenie zostanie ponownie zwołane, pozostaje otwarte — na chwilę publikacji brak oficjalnego stanowiska kierownictwa TK w tej sprawie.