Luka zwana de minimis
Każdego dnia do europejskich domów trafiają miliony tanich paczek z chińskich platform handlowych — Temu, Shein czy AliExpress. Większość nigdy nie przechodzi pełnej odprawy celnej. Powód to zasada de minimis: przesyłki o wartości poniżej 150 euro są w Unii Europejskiej zwolnione z cła.
Efekt jest taki, że chińska platforma może wysłać drobny towar wprost do polskiego domu, nie płacąc cła na granicy, podczas gdy lokalny sprzedawca ponosi pełne koszty i daniny. To nierówna konkurencja, na którą branża handlowa skarży się od lat.
Co zrobiły USA
Amerykanie mieli jeszcze hojniejszy próg — aż 800 dolarów bez cła. W sierpniu 2025 roku zlikwidowali to zwolnienie dla przesyłek z Chin. Efekty były natychmiastowe: liczba paczek z chińskich platform spadła początkowo o około 52 proc., a po pierwszym szoku ustabilizowała się na poziomie mniej więcej 30 proc. niższym niż wcześniej. Do budżetu USA wpłynął z tego tytułu ponad miliard dolarów.
Unia reaguje wolniej
Unia Europejska również zapowiedziała reformę. Od 1 lipca 2026 roku zwolnienie celne do 150 euro ma zniknąć, a każda paczka spoza UE zostanie obciążona opłatą 3 euro. Problem w tym, że chińskie platformy już znalazły obejście — kierują towar przez magazyny zlokalizowane na terenie Unii. Przesyłki wysyłane z takich europejskich centrów logistycznych mają jeszcze przez około dwa lata korzystać ze starych zasad.
„Chińscy sprzedawcy ominą ograniczenia, prowadząc dostawy przez europejskie magazyny” — ostrzega w rozmowie z Rzeczpospolitą Rafał Brzoski, prezes InPostu.
Polski rynek pod presją
Skala zjawiska w Polsce jest znacząca. Według danych przytaczanych przez „Rzeczpospolitą” 12 proc. polskich e-sklepów już współpracuje z chińskimi platformami, a kolejne 21 proc. taką współpracę rozważa. Aż 43 proc. odczuwa presję cenową ze strony tańszej konkurencji, a Polacy wydają na chińskich platformach kilkanaście miliardów złotych rocznie.
Wyścig z czasem
Porównanie wypada dla Europy niekorzystnie — nie dlatego, że Bruksela nie dostrzega problemu, lecz dlatego, że jej procedury legislacyjne są wolniejsze, a uszczelnienie jednolitego rynku 27 państw trudniejsze niż jednego kraju. USA zadziałały decyzją administracyjną i od razu zobaczyły skutki. W UE każdy miesiąc zwłoki to kolejne miliony nieoclonych paczek i kolejny cios w lokalnych przedsiębiorców. Rok 2026 może być punktem zwrotnym — o ile magazynowa furtka zostanie w porę zamknięta.



