Nowy rok szkolny przyniesie zmiany nie tylko w planie lekcji, ale i na talerzach uczniów. Jak opisuje Rzeczpospolita, od 1 września 2026 roku obowiązują nowe zasady żywienia w szkołach, wprowadzone rozporządzeniem Ministerstwa Zdrowia.
Co się zmienia na talerzu
Nowe przepisy narzucają szkolnym kuchniom konkretne wymagania. Posiłki mają być zbilansowane zgodnie z normami Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego, a w każdym z nich muszą się znaleźć warzywa lub owoce, z przewagą warzyw.
Pojawiają się też stałe wymogi w skali tygodnia. Ryba ma trafiać na talerz co najmniej raz w tygodniu, podobnie jak danie bezmięsne oparte na roślinach strączkowych, takich jak fasola, soczewica czy groch. Mięso, i to ze świeżego surowca, ma być podawane co najmniej dwa razy w tygodniu. Co najmniej dwie zupy w tygodniu mają powstawać na wywarach warzywnych.
Ograniczone zostaje smażenie. Potrawy smażone mogą pojawić się najwyżej dwa razy w tygodniu, a jedynym dopuszczonym tłuszczem do smażenia jest rafinowany olej rzepakowy lub oliwa z oliwek. Zniknąć mają gotowe koncentraty, bo zupy i sosy trzeba przygotowywać od podstaw.
Sklepiki pod kontrolą
Zmiany obejmują także szkolne sklepiki i bufety, gdzie obowiązuje zamknięty katalog dozwolonych produktów. Na półkach mogą zostać pieczywo, kanapki i sałatki, świeże owoce i warzywa, susze owocowo-warzywne bez dodatku cukru, soki naturalne czy orzechy.
Dopuszczone są też produkty mleczne, ale z limitem do 10 gramów cukru i 10 gramów tłuszczu na 100 gramów, oraz gorzka czekolada o zawartości kakao co najmniej 70 procent i gumy bez cukru. Napoje mogą zawierać najwyżej 5 gramów cukru w 250 mililitrach, a podstawowym napojem dla uczniów ma być woda.
Po co te zmiany
Celem nowych zasad jest walka z nadwagą i otyłością wśród dzieci oraz kształtowanie zdrowszych nawyków żywieniowych. To reakcja na realny problem, bo odsetek dzieci z nadwagą w Polsce od lat budzi niepokój specjalistów.
Dla szkół oznacza to konieczność przebudowy jadłospisów i sposobu zaopatrzenia. Część placówek musi nauczyć się przygotowywać więcej dań roślinnych i zrezygnować z gotowych półproduktów, co wymaga zmian organizacyjnych w kuchniach.
Co powinni wiedzieć rodzice
Dla rodziców najważniejsza jest wiadomość, że od września menu w szkole ich dziecka będzie po prostu zdrowsze i bardziej zróżnicowane. Warto zawczasu porozmawiać z dzieckiem o zmianach, zwłaszcza jeśli jest przyzwyczajone do słodkich przekąsek ze sklepiku.
Rodzice dzieci z alergiami lub na diecie specjalnej powinni jak najwcześniej skontaktować się ze szkołą, by upewnić się, że nowe jadłospisy uwzględnią indywidualne potrzeby. Rozporządzenie wyznacza minimum, więc szkoły mogą wprowadzać rozwiązania idące dalej, na przykład sięgać po produkty lokalne czy ekologiczne.



