Co zapowiada ministra
Ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska zapowiedziała rozszerzenie systemu kaucyjnego o jednorazowe opakowania szklane — przede wszystkim małe butelki alkoholowe, potocznie nazywane „małpkami”, które od lat są problemem w przestrzeni publicznej.
„Taką decyzję będziemy mogli podjąć po okresie lata, jesienią” — powiedziała ministra, zastrzegając, że warunkiem jest stabilne i kompleksowe działanie systemu w obecnym kształcie. To sygnał, że rząd chce iść dalej, ale bez pośpiechu i dopiero po przygotowaniu wszystkich uczestników rynku.
System po roku
Polski system kaucyjny ruszył 1 października 2025 roku. Objął butelki plastikowe (PET), metalowe puszki oraz szklane butelki wielokrotnego użytku. Kaucja wynosi 50 groszy za opakowania plastikowe i metalowe oraz 1 złoty za szklane butelki wielorazowe — kwotę odbieramy przy zwrocie pustego opakowania.
Zgodnie z danymi resortu sieć zbiórki objęła już dziesiątki tysięcy punktów w całym kraju. Charakterystyczne jest to, że automaty zwrotne (butelkomaty) stanowią jedynie około 20 proc. wszystkich miejsc zwrotu, ale obsługują aż około 80 proc. wolumenu oddawanych opakowań. Polacy wyraźnie wolą wrzucić butelkę do maszyny niż oddawać ją przy kasie.
Dlaczego szkło jednorazowe
Włączenie „małpek” i innych jednorazowych butelek szklanych to nie kaprys, lecz konsekwencja unijnych celów dotyczących selektywnej zbiórki opakowań, które Polska musi osiągać w kolejnych latach. Bez zamknięcia obiegu szkła jednorazowego realizacja tych wskaźników byłaby trudna.
Problem w tym, że szkło jest trudniejsze w obsłudze niż plastik czy aluminium — jest cięższe, tłucze się i wymaga osobnej infrastruktury transportowej. Dlatego ministra mówi wprost o „dużej zmianie systemowej i logistycznej”, do której trzeba przygotować producentów, handel i firmy recyklingowe.
Co dalej
Jeśli decyzja zapadnie jesienią 2026 roku zgodnie z zapowiedzią, rozszerzenie systemu wejdzie w życie najprawdopodobniej dopiero po okresie przejściowym, pozwalającym branży się dostosować. Na razie pewne jest jedno: system kaucyjny w Polsce działa, liczba zwracanych opakowań rośnie, a rząd planuje kolejne kroki. Pytanie brzmi, jak szybko handel i producenci nadążą za tymi ambicjami.



