Wielu seniorów trzyma w domowych szufladach starą, zieloną książeczkę dowodu osobistego, wycofaną z obiegu po 2001 roku. Mało kto pamięta, że ten dokument bywał miejscem na pieczątki potwierdzające zatrudnienie. Dziś, jeśli ZUS nie ma w swojej bazie pełnych danych o pracy sprzed 1999 roku, takie wpisy mogą posłużyć jako dowód i wpłynąć na wysokość emerytury.

Na czym polega mechanizm

Kluczowe jest pojęcie tzw. kapitału początkowego — odtworzonej przez ZUS wartości składek za okres przed 1 stycznia 1999 roku, czyli sprzed reformy emerytalnej. Im wyższy kapitał początkowy, tym wyższa podstawa emerytury. Problem w tym, że dokumentacja wielu zakładów pracy z PRL-u i lat 90. zaginęła lub nigdy nie trafiła do ZUS. Jeśli emeryt znajdzie dokument potwierdzający nieuwzględniony okres pracy lub wysokość zarobków, może wnioskować o ponowne ustalenie kapitału — i w efekcie o wyższe świadczenie.

Stary dowód książeczkowy to tylko jeden z możliwych dowodów. ZUS uznaje także legitymacje ubezpieczeniowe, świadectwa pracy, umowy o pracę, dokumenty z zakładów pracy, a nawet zeznania świadków — najlepiej byłych współpracowników. Warunkiem jest, by pieczątki i wpisy były czytelne.

Kto może skorzystać

W pierwszej kolejności osoby, które pracowały przed 1999 rokiem, a których staż lub zarobki z tamtego okresu nie zostały w pełni uwzględnione przy wyliczaniu emerytury. Z przeliczenia mogą skorzystać również kobiety, które przed 1999 rokiem przebywały na urlopie wychowawczym lub bezpłatnym udzielonym na opiekę nad dzieckiem.

Ważne zastrzeżenie: przeliczenie ma sens tylko wtedy, gdy dysponujesz nowymi dokumentami, których ZUS wcześniej nie miał. Samo złożenie wniosku bez dodatkowych dowodów zwykle niczego nie zmieni.

Jak złożyć wniosek

Do ZUS składa się wniosek o ponowne obliczenie świadczenia — formularz ERPO. Gdy chodzi o samo odtworzenie składek sprzed 1999 roku, wykorzystuje się też wniosek o przeliczenie kapitału początkowego (EKP), a okresy i zarobki dokumentuje się drukiem ERP-6. Prawo do ponownego ustalenia kapitału początkowego nie ulega przedawnieniu — wniosek można złożyć nawet wiele lat po przyznaniu emerytury, gdy tylko odnajdzie się odpowiednie dokumenty.

Realny wpływ i bezpieczeństwo

Tu konieczna jest ostrożność. Media piszą, że świadczenie „może wzrosnąć na stałe nawet o kilkaset złotych miesięcznie", jednak nie są to kwoty gwarantowane — wszystko zależy od długości nieuwzględnionego okresu i wysokości udokumentowanych zarobków. U jednej osoby będzie to znacząca zmiana, u innej kilka złotych.

Dobra wiadomość: złożenie wniosku nie grozi obniżeniem emerytury. Jeśli przeliczenie wykaże kwotę niższą niż obecna, ZUS nadal wypłaca świadczenie w dotychczasowej wysokości. Podwyższona emerytura przysługuje co do zasady od miesiąca, w którym złożono wniosek — dlatego warto nie zwlekać. Przed wizytą warto przejrzeć domowe archiwa: stary dowód, legitymacje, świadectwa pracy. To dokumenty, które dziś mogą realnie zaważyć na wysokości comiesięcznego świadczenia.