Sprzedaż odziedziczonej nieruchomości bywa źródłem nieoczekiwanego podatku — choć przepisy miały spadkobierców chronić. Sąd właśnie stanął po ich stronie.
Jak działa zwolnienie
Jak przypomina Rzeczpospolita, zgodnie z przepisami ustawy o PIT (art. 10 ust. 5) przy sprzedaży odziedziczonej nieruchomości pięcioletni okres, po którym sprzedaż jest zwolniona z podatku, liczy się nie od dnia odziedziczenia, lecz od nabycia nieruchomości przez spadkodawcę. To korzystne dla spadkobierców rozwiązanie — pozwala uniknąć PIT przy sprzedaży majątku, który w rodzinie był od lat.
Spór o kilku spadkodawców
Problem pojawia się, gdy w łańcuchu dziedziczenia jest więcej niż jeden spadkodawca. W opisywanej sprawie podatnik odziedziczył udziały w mieszkaniu z dwóch źródeł: po osobie, która była właścicielką przez kilkadziesiąt lat, oraz po drugim spadkodawcy, który swój udział nabył (również w drodze spadku) dopiero kilka lat wcześniej. Fiskus zgodził się zwolnić z PIT sprzedaż pierwszej części, ale od drugiej domagał się podatku — uznając, że tu pięć lat jeszcze nie upłynęło, bo liczył je dopiero od nabycia przez ostatniego spadkodawcę.
Co orzekł sąd
Z taką interpretacją nie zgodził się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie (sygn. I SA/Rz 53/26). Jak podaje „Rzeczpospolita", sąd uznał, że pięcioletni okres należy liczyć z uwzględnieniem nabycia przez wszystkich spadkodawców w linii dziedziczenia — a nie zaczynać biegu na nowo przy każdym kolejnym spadku. Innymi słowy: jeśli nieruchomość długo była w rodzinie, fiskus nie powinien „resetować" okresu tylko dlatego, że po drodze zmienił się właściciel w wyniku kolejnego dziedziczenia. Wyrok jest nieprawomocny — ostatecznie sprawę może rozstrzygnąć Naczelny Sąd Administracyjny.
Co to oznacza dla podatników
Dla spadkobierców to ważny sygnał, choć — wobec nieprawomocności wyroku — jeszcze nie przesądzający. Jeśli linia orzecznicza się utrwali, część osób, które zapłaciły PIT od sprzedaży odziedziczonej nieruchomości w podobnych okolicznościach, mogłaby kwestionować takie rozliczenia. W praktyce, przy sprzedaży majątku ze spadku — zwłaszcza gdy w grę wchodzi kilku spadkodawców — warto dokładnie ustalić, od kiedy biegnie pięcioletni termin, i w razie wątpliwości skonsultować się z doradcą podatkowym. To jeden z tych obszarów, w których literalna interpretacja urzędu i orzecznictwo sądów potrafią się rozejść — z realnymi konsekwencjami finansowymi dla zwykłych ludzi.



