Jednoznaczna ocena

Wyniki sondażu IBRiS dla PAP są surowe: 72,1 proc. dorosłych Polaków uważa, że szkoła nie przygotowuje uczniów dobrze do dorosłego życia. Pozytywnie ocenia ją pod tym względem zaledwie 21,5 proc., a 6,4 proc. nie ma zdania. Badanie przeprowadzono metodą CATI na próbie 1000 osób w dniach 21–24 czerwca 2026 roku.

Brakuje praktycznych umiejętności

Sednem problemu jest, zdaniem badanych, przepaść między programem a realnym życiem. Aż 80,7 proc. ankietowanych zgodziło się, że szkoła „nie uczy umiejętności przydatnych w dorosłym życiu” (przeciwnego zdania było 13 proc.). W debacie publicznej powracają te same braki: podstawy finansów osobistych, sprawy urzędowe, pierwsza pomoc, zarządzanie czasem, zdrowie psychiczne.

Za dużo polityki

Krytycznie wypada też ocena upolitycznienia edukacji: 81,8 proc. badanych uważa, że „polityka ma zbyt duży wpływ na szkołę” (przeciwnego zdania — 9,5 proc.). Z kolei 58,3 proc. sądzi, że szkoła „zmierza w złym kierunku”, a tylko 25 proc. ocenia kurs pozytywnie.

Prace domowe i płace nauczycieli

Wyraźny sygnał dotyczy jednej z najgłośniejszych zmian ostatnich lat — ograniczenia prac domowych. Aż 68,2 proc. Polaków ocenia je negatywnie, a tylko 25,2 proc. pozytywnie. Jednocześnie 66,5 proc. popiera wyższe wynagrodzenia dla nauczycieli (wśród rodziców — 71,8 proc.), co sugeruje, że Polacy jakość edukacji wiążą przede wszystkim z ludźmi przed tablicą.

Diagnoza znana od lat

Wyniki wpisują się w szerszy, powtarzany od lat obraz: polska szkoła wypada dobrze w testach wiedzy teoretycznej (np. w badaniach PISA), słabiej zaś w kształtowaniu samodzielności, przedsiębiorczości i kompetencji życiowych. Sondaż pokazuje, że świadomość tego deficytu jest w społeczeństwie powszechna — pytaniem otwartym pozostaje, czy kolejne zmiany w systemie zdołają na nią odpowiedzieć.