Polska turystyka zmienia się nie tylko od strony liczby gości, ale i ich oczekiwań. Jedną z osób, które obserwują tę zmianę z pierwszego rzędu, jest współtwórczyni platformy slow-travel.

„Jako społeczeństwo zaczęliśmy wierzyć w Polskę”

Jak mówi w rozmowie z Rzeczpospolitą Aleksandra Klonowska-Szałek, współzałożycielka platformy Slowhop (którą tworzy razem z Marcinem Szałkiem), „jako społeczeństwo zaczęliśmy wierzyć w Polskę, bardzo nam się tu podoba”. Slowhop specjalizuje się w klimatycznych, często wiejskich noclegach wpisanych w filozofię turystyki slow — wolniejszej, bliższej naturze i lokalnej społeczności.

Polak gotowy zapłacić za jakość

Klonowska-Szałek kwestionuje stereotyp turysty szukającego wyłącznie najtańszej oferty. Jej zdaniem Polacy są dziś gotowi płacić więcej za jakość i przeżycie — podobnie jak konsumenci w zamożniejszych krajach Europy. Zmienia się też samo pojęcie luksusu: przestał oznaczać drogi hotel w centrum miasta, a zaczął kojarzyć się z autentycznością, dobrymi materiałami, lokalnymi produktami i unikalnym charakterem miejsca.

Pokolenie Z i moda na regenerację

Rozmówczyni „Rzeczpospolitej” wskazuje na pokoleniową zmianę: dla generacji Z podróżowanie jest potrzebą, a nie tylko przyjemnością — coraz częściej szuka ona wyjazdów „transformujących”, nastawionych na rozwój i dobrostan. Stąd rosnące zainteresowanie zdrowiem i tzw. longevity: sauną, zimnymi kąpielami, snem regeneracyjnym, aktywnością. Gość chce miejsca, które realnie wspiera jego kondycję, a nie tylko zapewnia dach nad głową.

Od masowej turystyki do regeneratywnej

Klonowska-Szałek promuje pojęcie turystyki regeneratywnej — szersze niż „zrównoważona”. Nie chodzi tylko o minimalizowanie szkód, lecz o aktywne zostawianie miejsca w lepszym stanie: wspieranie lokalnych społeczności i przyrody. To odpowiedź na zmęczenie masową turystyką i zwrot ku autentycznym, lokalnym doświadczeniom.

Jej wniosek jest optymistyczny dla rodzimego rynku: polska infrastruktura coraz częściej dorównuje europejskiej, a bywa korzystniejsza cenowo — a klient, coraz bardziej świadomy, chce dokładnie tego, co oferuje segment slow.