Pozew z powodu niewypłaconego świadczenia
Prof. Krzysztof Ślebzak w 2025 roku złożył pozew cywilny przeciwko Trybunałowi Konstytucyjnemu, domagając się wypłaty uposażenia sędziego w stanie spoczynku za listopad 2024 roku. Jego zdaniem kadencja sędziego TK, na którą został wybrany, dobiegła końca z początkiem listopada 2024 roku po upływie dziewięciu lat — i od tego momentu przysługiwało mu świadczenie przewidziane dla sędziów konstytucyjnych.
Jak argumentował powód, mandat sędziego TK powstał w chwili wyboru przez Sejm 8 października 2015 roku. Brak odebrania ślubowania przez prezydenta oraz niedopuszczenie go do orzekania nie pozbawiły go — w jego ocenie — nabytego statusu. Sprawę wsparł Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek, który przystąpił do postępowania, argumentując, że mandat sędziowski Ślebzaka wywodzi się z woli parlamentu, a nie z ceremonii zaprzysiężenia.
Sąd: bez ślubowania nie ma stosunku służbowego
24 czerwca 2026 roku Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia oddalił powództwo. Orzekający sędzia Adam Pruszyński wskazał, że ślubowanie ma charakter konstytutywny — to właśnie ten akt prawnie wprowadza wybraną osobę do struktury Trybunału i nawiązuje stosunek służbowy.
„Warunkiem koniecznym przejścia w stan spoczynku jest wcześniejsze i faktyczne znajdowanie się w służbie czynnej" — stwierdził sędzia, cytowany przez „Rzeczpospolitą". Ponieważ Ślebzak nigdy nie złożył ślubowania, stosunek służbowy z TK zdaniem sądu nigdy nie powstał — a bez niego nie ma też prawa do świadczeń przysługujących byłym sędziom. Sąd ocenił, że wstąpienie do służby jako sędzia TK wymaga łącznie zarówno ważnego wyboru przez Sejm, jak i złożenia ślubowania przed prezydentem.
Geneza sporu: wybory z 2015 roku
Sprawa ma korzenie w jednym z najbardziej spornych epizodów polskiej polityki ostatniej dekady. 8 października 2015 roku Sejm VII kadencji, działający tuż przed przekazaniem władzy, wybrał pięciu sędziów TK, w tym Krzysztofa Ślebzaka. Prezydent Andrzej Duda odmówił jednak ich zaprzysiężenia. Nowy Sejm VIII kadencji unieważnił te wybory i powołał własnych kandydatów, których głowa państwa zaprzysiężyła w nocy z 2 na 3 grudnia 2015 roku. Spór ten stał się jednym z kluczowych punktów zapalnych kryzysu konstytucyjnego, który zdominował relacje Polska–UE na kilka lat.
Co dalej
Prof. Ślebzak poinformował, że decyzję o ewentualnym odwołaniu podejmie po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem. Wyrok jest nieprawomocny, więc sprawa może trafić do sądu drugiej instancji. Oddalenie powództwa nie rozstrzyga ostatecznie politycznego i prawnego sporu o status tzw. sędziów-dublerów — stwierdza jedynie, na gruncie prawa pracy, że bez ślubowania nie powstał stosunek służbowy, a tym samym nie przysługuje uposażenie w stanie spoczynku.



