Z końcem czerwca w polskich szkołach rozbrzmiewa ostatni dzwonek nie tylko tego roku — dla części uczniów to symboliczny koniec pewnej epoki. Trwający rok szkolny 2025/2026 jest bowiem ostatnim, w którym przedszkola oraz pierwsze i czwarte klasy podstawówek pracują według dotychczasowych podstaw programowych. Od września wchodzi pierwszy etap reformy zapowiadanej przez Ministerstwo Edukacji Narodowej.

Stopniowo, klasa po klasie

Reforma nosi nazwę „Reforma26. Kompas Jutra" i — wbrew obawom o rewolucję z dnia na dzień — wprowadzana jest etapami. Od 1 września 2026 roku nowe podstawy programowe obejmą wyłącznie przedszkola oraz pierwsze i czwarte klasy szkół podstawowych. Pozostałe roczniki dokończą naukę według dotychczasowych programów, a zmiany będą „wchodzić" rok po roku, aż obejmą cały system.

Resort tłumaczy konieczność przebudowy szkoły zmieniającym się rynkiem pracy i światem, w którym samo zapamiętywanie faktów przestaje wystarczać. Nowe programy mają kłaść nacisk na rozumienie, umiejętność korzystania z wiedzy i kompetencje przydatne w dorosłym życiu, co opisuje oficjalny serwis ministerstwa.

Przyroda zamiast osobnych przedmiotów

Najbardziej widoczną nowością w podstawówce będzie przedmiot przyroda w klasach IV–VI. Połączy on treści, które dotąd uczniowie poznawali osobno na lekcjach biologii, geografii, fizyki i chemii. Zamiast odhaczać kolejne działy podręcznika, dzieci mają uczyć się rozumieć zjawiska, które obserwują wokół siebie.

Do programu wejdą też zajęcia o charakterze praktyczno-technicznym, oparte na projektach i rozwijaniu umiejętności manualnych oraz cyfrowych. Pojawić ma się również, jak zapowiada Rzeczpospolita, kilka modułów tematycznych — m.in. z zakresu edukacji medialnej, finansów, klimatu czy bezpieczeństwa — realizowanych w sposób elastyczny, w powiązaniu z różnymi przedmiotami.

Zmiany, które już działają

Część przebudowy ruszyła wcześniej. We wrześniu 2025 roku z klas ponadpodstawowych zniknął kontrowersyjny przedmiot historia i teraźniejszość (HiT), zastąpiony edukacją obywatelską. Wprowadzono też nowy, nieobowiązkowy przedmiot edukacja zdrowotna, z którego rodzice mogą wypisać dziecko, składając pisemną rezygnację. Reforma od początku budziła emocje — zarówno wśród nauczycieli, jak i rodziców — i te dyskusje będą wracać przy kolejnych etapach.

Co dalej i czego reforma nie zmienia

Harmonogram zmian rozpisano na kilka lat. Po przedszkolach i pierwszych rocznikach podstawówki przyjdzie kolej na szkoły ponadpodstawowe, a nowe wymagania mają dotrzeć także do egzaminów — egzaminu ósmoklasisty i matury — choć dopiero w kolejnych latach, gdy nowe podstawy programowe obejmą starsze klasy.

Sama struktura systemu pozostaje bez zmian: osiem klas szkoły podstawowej, a następnie licea, technika i szkoły branżowe. Uczniowie, którzy właśnie kończą ósmą klasę, zdają egzamin według dobrze znanych zasad. Szczegóły dotyczące części rozwiązań — w tym ostatecznego kształtu nowej matury — wciąż są przedmiotem prac i konsultacji. Pewne jest jedno: dla tysięcy najmłodszych uczniów wrześniowy powrót do szkoły będzie powrotem do szkoły już trochę innej.