Meble, które znała chyba każda osoba urządzająca pierwsze mieszkanie, odchodzą do historii. Jak podaje Rzeczpospolita, Ikea wycofuje popularną serię mebli, która była na rynku niemal 25 lat.

Malm znika po ćwierćwieczu

Chodzi o serię Malm, obecną w ofercie Ikei od 2002 roku, a więc od niemal ćwierćwiecza. Przez ten czas proste komody, ramy łóżek i szafki nocne z tej kolekcji stały się jednym z symboli szwedzkiej marki.

To meble, które trafiały do milionów sypialni na całym świecie. Ich minimalistyczna forma i niska cena sprawiły, że Malm przez lata był oczywistym wyborem dla osób szukających taniego i funkcjonalnego wyposażenia.

Dlaczego Ikea rezygnuje

Powodem jest zmiana oferty. Jak wskazuje sieć, decyzja ma pozwolić Ikei pozostać marką aktualną, konkurencyjną i dostępną dla wielu osób. Innymi słowy, po latach przychodzi czas na odświeżenie asortymentu.

Firma podkreśla, że nie jest to ruch lokalny. Jak zaznaczono, decyzja ma charakter globalny i dotyczy wszystkich organizacji franczyzowych Ikei na świecie, w tym rynku polskiego. Cały proces ma przebiegać płynnie i etapowo.

Rozłożone na dwa lata

Malm nie zniknie z dnia na dzień. Wycofywanie serii ma charakter etapowy, rozpoczyna się w 2026 roku i może potrwać do 2027, przy czym tempo bywa różne na poszczególnych rynkach.

Dla klientów oznacza to okres przejściowy. Przez jakiś czas część mebli będzie jeszcze dostępna, ale docelowo trzeba będzie szukać zamienników w nowych kolekcjach.

Co w zamian

Ikea nie zostawia luki w sypialni. Serię mają zastąpić nowe, jak to określono, innowacyjne linie produktów, w tym kolekcje komód projektowane z myślą o różnych wnętrzach i potrzebach.

Odejście Malmu jest przy tym czymś więcej niż zwykłą rotacją asortymentu. To pożegnanie z produktem, który dla wielu osób był pierwszym meblem kupionym na własną rękę. Niewiele kolekcji utrzymuje się na rynku niemal ćwierć wieku, dlatego jego wycofanie zamyka pewien rozdział w historii popularnego, taniego designu.