Ludowcy układają strategię na wybory parlamentarne 2027 — i choć oficjalnie mówią o samodzielności, w tle toczą się kalkulacje sojusznicze.
Samodzielnie, ale z otwartą furtką
Jak podaje „Rzeczpospolita”, PSL oficjalnie zapowiada start w 2027 roku jako samodzielny podmiot, ale zastrzega, że to się może zmienić. Partia od lat najlepsze wyniki osiągała właśnie w koalicjach, a nie w pojedynkę.
Najbardziej prawdopodobnym kierunkiem jest współpraca z Bezpartyjnymi Samorządowcami, z którymi ludowcy współrządzą na Dolnym Śląsku. W grze pozostaje jednak także powrót do idei Trzeciej Drogi — przy czym raczej w formule sojuszu ze środowiskiem Szymona Hołowni niż z całą Polską 2050.
Co mówią liderzy
Szymon Hołownia w programie „Tłit" WP (1 lipca) stwierdził, że „koncepcja Trzeciej Drogi ma sens". Nie oznacza to jednak deklaracji odbudowy dawnej koalicji — to raczej sygnał otwartości.
Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz zachowuje z kolei dystans wobec obecnego kierownictwa Polski 2050. Jak zauważa, przewodnicząca tej partii Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz „brzmi, jakby bliżej jej było do Razem" — co pokazuje ideowy rozjazd między ugrupowaniami.
Twarde realia arytmetyki
Tłem rozmów jest słabość sondażowa. Jak przypomina „Rzeczpospolita", poparcie dla PSL spadło poniżej 5 proc. od czasu rozpadu Trzeciej Drogi w 2024 roku. Dla partii, która musi przekroczyć próg, sojusze przestają być tylko kwestią programową — stają się warunkiem przetrwania w parlamencie.
Do gry wchodzi też Koalicja Obywatelska, która — według doniesień — chciałaby wspólnych list z ludowcami. PSL stawia jednak warunki: gwarancję co najmniej 15 mandatów, pozwalającą utworzyć własny klub. Na kalkulacje może też wpływać kontekst bieżących sporów w koalicji rządzącej.
Dlaczego to ważne
Losy PSL to nie tylko wewnętrzna sprawa jednej partii — od tego, z kim ludowcy pójdą do wyborów, zależy układ sił w całym obozie rządzącym i na centroprawicy. Rozstrzygnięcie, czy odrodzi się Trzecia Droga, czy powstanie nowy sojusz, wyznaczy jedną z ważniejszych linii przed wyborami 2027. Na razie to jednak etap rozmów i sygnałów, a nie wiążących decyzji.



