Wieloletnia saga wokół najważniejszego programu modernizacyjnego polskiej Marynarki Wojennej dobiega końca. Po latach analiz, negocjacji i kolejnych przesuwanych terminów Polska zdecydowała się na ofertę szwedzkiego koncernu Saab. To rozstrzygnięcie, a nie już tylko wskazanie faworyta — umowa wraz z kontraktami między firmami ma zostać podpisana 29 czerwca 2026 roku w Gdyni.

Co wybrała Polska

Przedmiotem kontraktu są trzy okręty podwodne typu A26 Blekinge, budowane przez Saab Kockums. To jednostki z napędem konwencjonalnym (diesel-elektrycznym) wyposażone w napęd niezależny od powietrza atmosferycznego (AIP), pozwalający na dłuższe przebywanie w zanurzeniu. Według Euronews okręt ma około 66 metrów długości, autonomię rzędu 45 dni i wyrzutnie torped kalibru 533 mm.

W konkursie Orka rywalizowali liczący się gracze światowego przemysłu zbrojeniowego: francuski Naval Group ze Scorpène Evolved, niemiecki TKMS z Type 212 CD, włoski Fincantieri z U212 NFS oraz południowokoreański Hanwha Ocean z KSS-III. Ostatecznie wygrała szwedzka oferta Saaba.

Wartość i harmonogram

Koszt zakupu trzech jednostek szacowany jest na około 10 miliardów złotych. Kluczowym elementem porozumienia jest rozwiązanie problemu luki w zdolnościach. Polska Marynarka Wojenna od lat nie dysponuje sprawnym okrętem podwodnym, dlatego w ramach umowy do Polski ma trafić jednostka pomostowa (tzw. gap-filler) — szwedzki okręt typu A17. Według Portalu Obronnego ma on dotrzeć już w przyszłym roku i posłużyć do szkolenia załóg, zanim dostarczone zostaną nowe okręty.

Harmonogram zakłada, że szkolenie marynarzy ruszy w 2026 roku, a pierwszy nowy okręt A26 ma zostać dostarczony do 2030 roku. Dostawy jednostek A26 dla szwedzkiej marynarki przewidziano na lata 2031–2033.

Offset i inwestycje w Polsce

Dla polskiego przemysłu najważniejsza jest część dotycząca współpracy przemysłowej. Porozumienie obejmuje transfer technologii w zakresie serwisowania i napraw oraz — jak wynika z materiału rp.pl — szwedzkie inwestycje w polskich stoczniach oraz udział polskich firm w produkcji komponentów. Umowa ma charakter dwustronny: w jej ramach Polska ma sprzedać Szwecji własne jednostki, w tym okręt ratowniczy typu Ratownik.

Kontrakt „oczekiwany od 30 lat"

Program Orka był wielokrotnie zapowiadany i odkładany, a polskie okręty podwodne typu Kobben dawno przekroczyły granicę wieku eksploatacyjnego. Wybór szwedzkiej oferty wpisuje się też w zacieśniającą się współpracę obronną państw regionu Morza Bałtyckiego, które stało się akwenem o rosnącym znaczeniu strategicznym. Jeśli harmonogram zostanie dotrzymany, Polska po latach przerwy odzyska realne zdolności w zakresie broni podwodnej.