Każde lato wraca to samo pytanie: czy w upał można legalnie wysłać ludzi do pracy w nagrzanej hali albo na otwartym słońcu? Dziś polskie przepisy nie wyznaczają górnej granicy temperatury, po której pracę należy przerwać. To ma się zmienić. Resort pracy przygotował projekt nowelizacji przepisów BHP, który wprowadza konkretne progi temperatur i nowe obowiązki pracodawców. Uwaga: to wciąż projekt, a nie obowiązujące prawo — opisujemy go jako zapowiedź, nie jako stan faktyczny.

Co obowiązuje dziś

Obecnie polskie prawo nie określa maksymalnej temperatury, w której nie wolno pracować. Pracodawca ma jednak ogólny obowiązek zapewnienia bezpiecznych warunków pracy i może z własnej inicjatywy skracać czas pracy lub wprowadzać dodatkowe przerwy.

Istnieje też konkretny obowiązek dotyczący napojów. Pracodawca musi zapewnić darmowe, zimne napoje, gdy temperatura przekracza 28°C w pomieszczeniach lub 25°C na otwartej przestrzeni. Napoje muszą być dostępne przez całą zmianę. Ten obowiązek istnieje już teraz i projekt go nie likwiduje.

Co zakłada projekt: dwa poziomy reakcji

Najważniejsza zmiana to wprowadzenie progów temperaturowych działających na dwóch poziomach.

Poziom pierwszy — obowiązkowe działania ograniczające. Pracodawca będzie musiał zareagować, gdy temperatura osiągnie:

  • 28°C przy pracach lekkich i biurowych,
  • 25°C przy pracach ciężkich w pomieszczeniach,
  • 25°C przy wszystkich pracach na otwartej przestrzeni.

Poziom drugi — wstrzymanie pracy. Gdy mimo zastosowanych rozwiązań temperatura przekroczy 35°C w pomieszczeniu lub 32°C przy ciężkiej pracy fizycznej na zewnątrz, pracę trzeba będzie czasowo wstrzymać. Istotne: prawo do wstrzymania pracy ma działać przy rzeczywistym przekroczeniu temperatury, a nie na podstawie prognoz pogody.

Obowiązki pracodawcy i prawa pracownika

Po osiągnięciu progów pierwszego poziomu pracodawca będzie musiał sięgnąć po rozwiązania techniczne (wentylacja, klimatyzacja, osłony termiczne) lub organizacyjne. Resort wymienia konkretny katalog możliwości: praca zdalna, skrócony czas pracy, dodatkowe przerwy, praca zmianowa, odpoczynek w pomieszczeniach klimatyzowanych lub zacienionych, a także kamizelki chłodzące. Rozwiązania organizacyjne mają być uzgadniane z pracownikami.

Według relacji medialnych przepisy mają objąć ogół pracowników, z wyłączeniem osób biorących udział w akcjach ratowania życia lub ochrony mienia. Szczegółowy zakres wyłączeń, podobnie jak zasady wynagrodzenia w okresie wstrzymania pracy, pozostaje do potwierdzenia w finalnym tekście rozporządzenia.

Kiedy zmiany wejdą w życie

Projekt zakłada wejście przepisów w życie z początkiem 2027 roku. To jednak nadal dokument na etapie prac rządowych i konsultacji z partnerami społecznymi — nie został jeszcze formalnie przyjęty. Daty i progi mogą się jeszcze zmienić w toku legislacji.

Co to oznacza w praktyce

Dla pracownika: jeśli projekt wejdzie w życie, wysokie temperatury przestaną być wyłącznie kwestią dobrej woli szefa. Pojawią się twarde progi i prawo do przerwania pracy w skrajnym upale. Dla pracodawcy oznacza to konieczność monitorowania temperatury w miejscu pracy i przygotowania procedur z wyprzedzeniem. Na razie najważniejsze, by nie mylić zapowiedzi z obowiązującym prawem — do czasu wejścia w życie nowych przepisów obowiązują dotychczasowe zasady.