W upalne dni miliony pracowników zadają to samo pytanie: czy przy takim skwarze w ogóle wolno tak pracować? Przepisy mają się wreszcie zmienić.
Dziś limitu nie ma
Jak przypomina Bankier.pl, polskie prawo pracy nie określa dziś maksymalnej temperatury, powyżej której nie można pracować. Pracodawca ma obowiązek zapewnić napoje (od 28°C w pomieszczeniach i 25°C przy pracy na zewnątrz), ale nie musi przerywać pracy nawet przy ekstremalnym gorącu. Pracownik może odmówić pracy zagrażającej zdrowiu czy życiu, ale to rozwiązanie ostateczne i obarczone ryzykiem.
Co zakłada projekt
Według doniesień resort rodziny i pracy przygotowuje regulację, która wprowadziłaby górne progi temperatury. Powyżej określonego poziomu — wskazuje się 35°C w pomieszczeniach i 32°C przy pracy na zewnątrz, zwłaszcza fizycznej — praca miałaby zostać wstrzymana. To istotna zmiana filozofii: zamiast jedynie reagować, pracodawca miałby obowiązek działać prewencyjnie.
Kluczowe zastrzeżenie: to wciąż projekt, a nie obowiązujące prawo. Szczegóły, progi i termin wejścia w życie mogą się jeszcze zmienić w toku prac legislacyjnych. W doniesieniach pojawia się perspektywa wejścia przepisów w życie z początkiem 2027 roku, ale traktujmy ją jako zapowiedź, nie pewnik.
Obowiązki pracodawcy
Jak opisuje Gazeta Prawna, nowe zasady miałyby działać stopniowo. W pierwszej kolejności pracodawca sięgałby po rozwiązania techniczne — wentylację, klimatyzację, zacienienie. Gdyby to nie wystarczało, w grę wchodziłyby rozwiązania organizacyjne: dodatkowe przerwy, skrócenie lub przesunięcie godzin pracy, praca zdalna tam, gdzie to możliwe, czy odpoczynek w chłodniejszych pomieszczeniach. Dopiero przekroczenie progu krytycznego oznaczałoby wstrzymanie pracy.
Kogo to obejmie
Zmiany dotyczyłyby pracowników w wielu branżach — od budownictwa, przez rolnictwo i logistykę, po pracę biurową. Najbardziej wyczekują ich sektory, w których wysiłek na zewnątrz w pełnym słońcu jest codziennością. Nadzór nad przestrzeganiem przepisów ma sprawować Państwowa Inspekcja Pracy.
Dlaczego teraz
Temat nie jest przypadkowy. Pisaliśmy o rekordowych upałach — w weekend IMGW potwierdził historyczny rekord ciepła w Polsce. Fale gorąca stają się częstsze i groźniejsze, a praca w skwarze to realne zagrożenie dla zdrowia: od odwodnienia po udar cieplny. Uregulowanie maksymalnych temperatur byłoby dostosowaniem prawa pracy do zmieniającego się klimatu — i sygnałem, że ochrona pracownika w upale przestaje być kwestią dobrej woli pracodawcy.



