W sieci krąży hasło o pomniku, który „przewyższy słynne Rio de Janeiro". Warto jednak od razu doprecyzować jedną rzecz, która w nagłówkach często się gubi: pod Toruniem nie powstaje figura Chrystusa, lecz Matki Boskiej Bolesnej. Porównanie do brazylijskiego Christo Redentora dotyczy wyłącznie wysokości, a nie tematu rzeźby.
Co dokładnie powstaje i gdzie
Inwestycja realizowana jest we wsi Konotopie w gminie Kikół, w województwie kujawsko-pomorskim, kilkanaście kilometrów od Torunia. Figura stanie przy tamtejszym sanktuarium Matki Bożej Bolesnej. To miejsce nieprzypadkowe — według naTemat fundator przed laty sfinansował tu odbudowę sanktuarium.
Ile metrów i jak wypada porównanie z Rio
Całkowita wysokość obiektu ma wynieść 55,6 metra. Sama figura Maryi to ponad 40 metrów (najczęściej podawana liczba to 40,6 m), a stoi ona na 15-metrowym postumencie w kształcie korony, który jednocześnie pełni funkcję tarasu widokowego. Dane te potwierdzają zgodnie m.in. TVN24 i money.pl.
Dla porównania: figura Chrystusa Odkupiciela w Rio de Janeiro mierzy około 38 metrów łącznie z cokołem (sama postać to ok. 30 m). Polski Chrystus Król ze Świebodzina liczy ok. 36 m figury, a z kopcem i koroną około 52–53 m. Konotopie ma więc przebić obie te budowle. To czyni rzeźbę kandydatem na najwyższy pomnik Matki Boskiej w Europie, a być może i na świecie — status rekordu potwierdzi się jednak dopiero po zakończeniu budowy.
Kto za tym stoi
Fundatorami są Roman Karkosik (rocznik 1951) wraz z żoną Grażyną — jedni z najbogatszych ludzi w Polsce, z majątkiem szacowanym na ponad 3 mld złotych. Karkosik, biznesmen z okolic Torunia, dorobił się na inwestycjach giełdowych i przemyśle; jest związany ze spółkami takimi jak Boryszew, Impexmetal czy Alchemia. Pomnik przedstawiany jest jako wotum wdzięczności i prywatny dar.
Etap budowy, koszt, kontrowersje
Prace ruszyły w 2025 roku i są na zaawansowanym etapie konstrukcyjnym — na działce stoją dźwigi, robotnicy wznoszą cokół w kształcie korony. Poświęcenie zaplanowano na 15 sierpnia 2026 roku, w święto Wniebowzięcia NMP. Koszt inwestycji nie został oficjalnie ujawniony — żadne z dostępnych źródeł nie podaje konkretnej kwoty. Rzeźba wzbudza emocje skalą, choć dla mieszkańców niewielkiej wsi to przede wszystkim szansa na rozgłos i ruch pielgrzymkowy. Jak ujęła to jedna z mieszkanek cytowanych przez TVN24: „głośno o tej naszej wiosce się zrobiło". Należy odróżnić plany od stanu faktycznego: deklarowane wymiary i sierpniowy termin to założenia projektu, a nie zrealizowany jeszcze rekord.



