Jeden z najgłośniejszych fintechów świata ma polskiego szefa. Jak podaje Rzeczpospolita, Polak stanął na czele europejskiego banku Revolut i widzi w Polsce wielki potencjał.
Kim jest Jakub Fast
Nowym prezesem Revolut Bank UAB, czyli europejskiej spółki bankowej grupy z siedzibą na Litwie, został Jakub Fast. Funkcję objął 9 lipca 2026 roku.
Jego życiorys zawodowy jest mocny. Urodzony w 1980 roku w Sosnowcu, ukończył socjologię na Uniwersytecie Warszawskim oraz studia MBA na Harvard Business School. Pracował w firmie doradczej McKinsey, rozwijał bankowość detaliczną w mBanku, a od 2019 roku był związany z JPMorgan Chase, gdzie współtworzył cyfrowy bank Chase UK. Od 2024 roku kierował tą instytucją, która zdobyła ponad 3 miliony klientów i aktywa przekraczające 20 miliardów funtów.
„Miejsce na 10-15 milionów klientów”
Fast nie kryje, że polski rynek traktuje priorytetowo. Przekonuje, że w dłuższej perspektywie jest w Polsce spokojnie miejsce na 10-15 milionów klientów Revoluta.
To bardzo ambitny cel, bo dziś fintech ma nad Wisłą ponad 5 milionów użytkowników. Prezes zapowiada, że do końca roku ma ich być już 6 milionów. Sedno strategii ujmuje prosto: codzienne zarządzanie finansami ma być prostsze, bardziej intuicyjne i znacznie tańsze niż dotychczas.
Polski oddział i europejska licencja
Za deklaracjami idą konkretne zmiany. Revolut otwiera w Polsce oddział działający na podstawie europejskiej licencji bankowej. To krok, który pozwala mocniej zakorzenić się na rynku i bliżej współpracować z krajowym otoczeniem regulacyjnym.
Rozwojowi towarzyszy inwestycja w ludzi. Warszawski zespół, liczący około 1300 osób, ma urosnąć o kolejnych 300 pracowników. To sygnał, że firma buduje w Polsce realne zaplecze, a nie tylko bazę klientów.
Wyzwanie rzucone bankom
Ekspansja Revoluta to wyzwanie dla tradycyjnych banków, które wciąż dominują na polskim rynku. Fintech kusi niższymi opłatami i wygodną aplikacją, ale musi zmierzyć się z przyzwyczajeniami klientów i rosnącymi wymogami regulacyjnymi.
Objęcie steru europejskiego Revoluta przez Polaka ma też wymiar symboliczny. Pokazuje, że rodzimi menedżerowie potrafią kierować finansowymi gigantami na kontynentalną skalę. Czy zapowiadane liczby uda się dowieźć, zweryfikują najbliższe miesiące, ale kierunek jest jasny: Revolut stawia na Polskę.



