Co zapowiedział Petru
Ryszard Petru — ekonomista, były lider Nowoczesnej, obecnie poseł klubu Centrum — zapowiedział założenie nowej partii. Oficjalnej nazwy jeszcze nie ma; sam polityk mówi: „na razie nazywajmy to Konfederacją light albo Naszą Konfederacją”. Start zaplanował na jesień 2026 roku, a lato chce poświęcić na budowę struktur — m.in. podczas spotkań w średnich miastach, jak Toruń czy Gorzów Wielkopolski.
„Partia miękkiego protestu”
Petru opisuje projekt jako „partię miękkiego protestu” wobec koalicji rządzącej — prorynkową, pragmatyczną gospodarczo, proeuropejską i pozbawioną ksenofobii. Wśród zapowiadanych haseł są niższe składki zdrowotne i nacisk na reformy gospodarcze oraz deregulację. To ma być, w jego ujęciu, „Konfederacja bez nacjonalizmu”.
Do kogo celuje
Adresatem mają być przede wszystkim przedsiębiorcy i wyborcy o nastawieniu wolnościowym, szukający alternatywy dla prawicowej Konfederacji, a jednocześnie rozczarowani — zdaniem Petru — niewystarczająco prorynkową polityką obecnej koalicji. „Jest spora grupa ciężko pracujących przedsiębiorców, którzy potrzebują partii wolnościowej” — przekonuje polityk.
Nie opozycja, lecz „challenge”
Petru zastrzega, że nowe ugrupowanie nie ma być klasyczną opozycją wobec rządu Donalda Tuska, lecz raczej konstruktywną presją — bodźcem do lepszego rządzenia, zwłaszcza w gospodarce. Pełny program, oficjalna nazwa i lista założycieli mają zostać przedstawione bliżej jesiennego startu.



