Polska energetyka jądrowa stawia kolejny konkretny krok — tym razem w obszarze małych reaktorów modułowych.

Pierwszy taki wniosek w Unii

Jak podaje Rzeczpospolita, Orlen Synthos Green Energy (OSGE) złożyła do Ministerstwa Energii wniosek o objęcie swoich planowanych małych reaktorów mechanizmem kontraktu różnicowego (CfD). To — według spółki — pierwszy taki wniosek dla technologii SMR w całej Unii Europejskiej.

Mechanizm CfD ma zapewnić inwestycji stabilność: wyrównuje różnicę między ustaloną ceną gwarantowaną a bieżącą ceną rynkową energii. Gdy rynek płaci mniej — inwestor dostaje dopłatę; gdy więcej — oddaje nadwyżkę. To narzędzie szeroko stosowane przy dużych, kapitałochłonnych projektach energetycznych, bo ogranicza ryzyko i ułatwia finansowanie.

Flota BWRX-300 w trzech lokalizacjach

Wniosek obejmuje 14 reaktorów typu BWRX-300 (po 300 MW każdy) — to konstrukcja GE Hitachi/GE Vernova. Jak opisują media branżowe, reaktory mają stanąć w trzech miejscach: w okolicach Włocławka, przy Stawach Monowskich koło Oświęcimia oraz w Stalowej Woli. Łącznie daje to ponad 4 tys. MW nowych, bezemisyjnych mocy.

Lokalizacje nie są przypadkowe — sąsiadują z dużymi zakładami przemysłowymi Orlenu i Synthosu, które mogłyby korzystać zarówno z energii, jak i z ciepła. To wpisuje się w globalny trend, w którym małe reaktory typuje się m.in. do zasilania przemysłu.

Cena i harmonogram

Według doniesień OSGE oczekuje cen w kontraktach różnicowych rzędu 115–135 euro za MWh dla pierwszych reaktorów; różnice mają wynikać ze specyfiki poszczególnych lokalizacji. To kosztowna inwestycja — atom jest drogi na starcie, ale oferuje stabilną, bezemisyjną produkcję na dekady.

Harmonogram pozostaje ambitny i obarczony niepewnością typową dla projektów jądrowych. Umowę z dostawcą technologii podpisano na początku 2026 roku, a kolejne etapy — raporty bezpieczeństwa i wnioski do Państwowej Agencji Atomistyki — zaplanowano na ten rok. Komercyjny start pierwszego reaktora przewidywany jest w pierwszej połowie lat 30. (dokładne daty bywają w doniesieniach różne).

Dlaczego to ważne

Dla Polski, wciąż zależnej od węgla i importu paliw, atom — duży i mały — to jeden z filarów planowanej transformacji energetycznej i uniezależnienia od dostaw z Rosji. Małe reaktory mają tę zaletę, że można je stawiać bliżej odbiorców i przemysłu, tam gdzie wielka elektrownia jądrowa byłaby nieopłacalna. Złożenie wniosku o CfD to sygnał, że projekt OSGE przechodzi z fazy zapowiedzi do konkretnych decyzji regulacyjnych i finansowych — choć przed nim jeszcze długa droga przez procedury i budowę.