Po latach rekordowych wyników banki wchodzą w fazę chudszych żniw. Liczby wciąż robią wrażenie, ale trend jest spadkowy.
Wciąż miliardy, ale mniej
Jak podaje Bankier.pl, według danych Narodowego Banku Polskiego zysk netto sektora bankowego w pierwszych miesiącach 2026 roku wyniósł ok. 17,6 mld zł. To wciąż pokaźna kwota, ale o kilkanaście procent niższa niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Innymi słowy: banki nadal zarabiają dużo, lecz era bardzo wysokich zysków z poprzednich lat wyraźnie hamuje.
Skąd spadek
Złożyło się na to kilka czynników. Po pierwsze, niższe stopy procentowe — po cyklu obniżek banki zarabiają mniej na różnicy między oprocentowaniem kredytów a depozytów, czyli na swoim głównym źródle przychodów. Po drugie, rosnące koszty działalności, w tym wynagrodzeń. Po trzecie — i to czynnik szczególnie dotkliwy — wyższe obciążenia podatkowe: jak opisuje Rzeczpospolita, podwyższono stawkę podatku dochodowego (CIT) dla banków, co mocno uderza w wynik netto.
Prognozy na cały rok
Branża spodziewa się, że cały 2026 rok zamknie się wyraźnie niższym wynikiem niż rekordowy 2025. Szacunki mówią o spadku zysku sektora rzędu kilkudziesięciu procent. (Dokładne wartości różnią się między prognozami i okresami sprawozdawczymi — warto traktować je orientacyjnie i odnosić do najnowszych danych NBP/KNF.)
Co to oznacza
Słabsze wyniki banków to nie tylko problem akcjonariuszy. Z jednej strony mniejsze zyski mogą ograniczać apetyt na inwestycje czy obniżki opłat. Z drugiej — banki, walcząc o klientów przy niższych marżach, mogą oferować bardziej konkurencyjne warunki depozytów. Wiele zależy od dalszej ścieżki stóp procentowych i polityki podatkowej wobec sektora. Dla klienta najważniejszy wniosek jest praktyczny: warto porównywać oferty, bo w okresie presji na marże różnice między bankami mogą się pogłębiać.



