Prezydent chce wpisać do kalendarza dzień poświęcony tym, którzy w PRL ryzykowali wolnością i życiem w walce o niepodległą Polskę.

Kogo ma upamiętnić

Jak podaje Bankier.pl, nowe święto ma być hołdem dla działaczy opozycji antykomunistycznej oraz osób represjonowanych z powodów politycznych w czasach PRL. Prezydent przywołuje liczbę ponad 15 tysięcy osób, które dziś posiadają oficjalny status działacza opozycji lub osoby represjonowanej — to dla niego miara skali represji i zarazem zbiorowego wysiłku kilku pokoleń walczących o wolność.

Symbolika daty

Jak relacjonuje Polsat News, proponowaną datą jest 28 czerwca. Wybór nie jest przypadkowy — nawiązuje do Poznańskiego Czerwca 1956 roku, pierwszego wielkiego robotniczego buntu przeciw władzy komunistycznej, który wybuchł właśnie tego dnia. Data ma łączyć pamięć o kolejnych zrywach — od Poznania, przez protesty robotnicze lat 70., po „Solidarność" lat 80.

Forma: inicjatywa ustawodawcza

Ustanowienie święta wymaga ustawy, dlatego prezydent skierował w tej sprawie inicjatywę ustawodawczą do parlamentu. O ostatecznym kształcie — w tym o nazwie i dacie — zdecyduje proces legislacyjny w Sejmie i Senacie. Jak przy każdej takiej propozycji, możliwe są zmiany na etapie prac.

Bez dnia wolnego od pracy

Co istotne, proponowane święto nie miałoby być dniem ustawowo wolnym od pracy. Intencją nie jest powiększanie liczby dni wolnych, lecz stworzenie okazji do obchodów, uroczystości i refleksji nad najnowszą historią Polski. W tym sensie bliżej mu do „dnia pamięci" niż do klasycznych świąt państwowych z wolnym dniem.

Pamięć i edukacja

Propozycja wpisuje się w politykę historyczną akcentującą znaczenie oporu wobec komunizmu. Jej zwolennicy wskazują na walor edukacyjny: dla pokoleń dorastających już w wolnej Polsce codzienne realia i ryzyko opozycyjnej działalności bywają abstrakcją. Krytycy tego typu inicjatyw zwykle pytają natomiast o mnożenie świąt i ich realne oddziaływanie. O tym, czy 28 czerwca trafi do kalendarza, przesądzi dopiero parlament — a sama dyskusja jest okazją, by przypomnieć historię ludzi, którym wolna Polska wiele zawdzięcza.